Brytyjczyk, który w niedzielę podejmie próbę ustanowienia nowego rekordu w jeździe godzinnej, nie chce, by jego rekord był postrachem, który odrzuci pozostałych czasowców od prób. Większość obserwatorów przewiduje, że wielokrotny mistrz olimpijski będzie w stanie osiągnąć okolice 55km i zdystansuje obecny rekord Alexa Dowsetta (52.937km).

Obecny rekordzista zaznaczył, że uważa, iż jest w stanie pojechać jeszcze dalej, co może oznaczać, że przy słabszej niż przewidywana dyspozycji Wigginsa zawodnik Movistaru podejmie drugą próbę. Mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas zaprosił innych zawodowców do walki o popularne w ostatnim czasie trofeum.

„Uwielbiam rywalizację. Cokolwiek osiągnę w niedziele mam nadzieję, że znajdą się chętni, by próbować mnie pobić, nawet jeśli im się to nie uda. Jeśli nikt nie będzie atakował, bo wszyscy będą bali się porażki, to rekord będzie bezczynny. O to chodzi w sporcie – o rywalizację.

Rekord będzie tym więcej wart, im więcej osób spróbuje go pobić – kolarze tacy jak Tony Martin, Fabian Cacellara, Alex Dowsett czy Rohan Dennis. Do teraz wydawało się, że każdy chciał zdążyć podjąć próbę zanim ja się na to zdecydowałem. To wspaniale, ale mam nadzieję, że mój niedzielny występ nie zamknie tematu jazdy godzinnej.”

W środę Wiggins będzie jeszcze raz trenował na torze, tym razem pojedzie wyścigowym tempem 55km/h. Jako wzór stawia sobie rekord Tony’ego Romingera z 1994 roku – 55.291km. To oznacza jazdę w okolicach 16.2s na okrążenie. Jak sam zainteresowany ocenia, jest teraz w życiowej formie na torze:

„Gdybym podjął próbę wystartowania w wyścigu na 4km na dochodzenie mógłbym się zbliżyć do rekordu świata, a na pewno jechałbym w okolicach swojego rekordu życiowego. Teraz jestem w stanie ciężej pracować na torze niż kiedy łączyłem szosę i tor. W porównaniu do tego, co przeszliśmy przygotowując się do Tour de France, to te próby są lekką pracą. Dziś pojadę 55km na godzinę, ale pierwszy raz będę miał potem 4 dni przerwy.”

Próba bicia rekordu zostanie podjęta w niedzielę, 7 czerwca, o godzinie 19:30. Impreza odbędzie się na torze olimpijskim w Londynie, a miejsca dla publiki sprzedały się w 100%. W Polsce za transmisję odpowiada Eurosport.

 

Michał Kapusta