Czwarty etap Bałtyk-Karkonosze Tour był ostatnim przeznaczonym dla sprinterów. W niedzielę czekają nas emocje na górzystych trasach Karkonoszy! W sobotę najszybszy był Nurbolat Kulimbetov (Kazachstan)

W sobotę kolarze mieli do pokonania 154.6km z Kożuchowa do Zgorzelca. Ściganie rozpoczęło 5 rund wokół rynku w Kożuchowie, gdzie największą pracę wykonały drużyny Whistle Ziemia Brzeska oraz ONE Procycling. Premie wygrali Marokańczyk Essaid Abelouache oraz lider wyścigu Peter Williams z angielskiej ekipy ONE Procycling.

Na trudnych okrążeniach pokrytych kostką brukową peleton podzielił się na kilka mniejszych grup, jednak różnice nie były znaczące. Niedługo po wyjechaniu z Kożuchowa grupy połączyły się i na premię w Małomicach wjechał cały peleton. Wygrał lider Peter Williams z ONE Procycling.

Kolejne kilometry mijały niespokojnie, ale wciąż nikomu nie udało się odjechać. Na premii w Żarach, a więc 75km przed metą, wygrał Szwed Patric Ericsson z Randers Cycleclub. Wtedy też do akcji ruszyło 10 zawodników, między innymi lidera klasyfikacji aktywnych Radoslava Konstantinova (Martigues Sport Cyclisme). Harcownicy zdołali nawet uzyskać 1:50 przewagi, ale zostali złapani 50km przed metą.

To jednak nie uspokoiło jadącego ze średnią prędkością około 47km/h peletonu. Natychmiastowo zaatakowali kolejni kolarze, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – co chwilę tworzyły się nowe grupy. To niosło też negatywne skutki – kilku kolarzy uczestniczyło w niebezpiecznych kraksach, które zakończyły się w szpitalu.

25km przed metą wciąż było niespokojnie – peleton puszczał harcowników na 10-15 sekund i doganiał. Szóstce kolarzy w składzie Mateusz Nowak (Dominsport), Janis Dakteris (Differendange-Losch), Nurbolat Kulimbetov (Kazachstan), Victor Manakov (Rusvelo), Edvin Wilson (Szwecja) oraz Robert Polder (Bliz-Merida), udało się odjechać na minutę, a ta różnica utrzymywała się przez kolejne kilometry.  12km przed finiszem doszło do kraksy, w której najbardziej ucierpiał Grzegorz Stępniak (CCC Sprandi Polkowice). To niestety oznaczało, że sprinter z Goleniowa nie mógł walczyć o kolejny etapowy triumf.

10km przed metą z peletonu zaatakował Marcin Białobłocki (ONE Procycling), który próbował dogonić uciekającą szóstkę. Finisz rozegrała między sobą ucieczka, a najszybszy okazał się Kazach Nurbolat Kulimbetov, który minimalnie wyprzedził reprezentanta Rosji Victora Manakova! Peter Williams z One Procycling pozostał liderem.

Wyniki 4. etapu

Michał Kapusta