Onur Balkan (Brisaspor) wygrał drugi etap tureckiego wyścigu Tour of Black Sea. Koszulkę lidera zachował zwycięzca pierwszego odcinka – Tomasz Marczyński (Torku Sekerspor).

Drugi etap prowadził z Trabzonu do Ordu. Na kolarzy czekały 173km ścigania, na których do pokonania były jedna premia górska czwartej kategorii oraz dwie premie lotne. Całość prowadziła nad morzem, więc przewyższenia sięgały nie więcej niż 30m. Premię górską wygrał Ugur Marmara z reprezentacji Turcji, ale prowadzenie, dzięki wygranej na podjeździe na pierwszym etapie, utrzymał Tomasz Marczyński. Na premiach lotnych również najlepszy był Ugur Marmara, ale dwukrotna zdobycz w wysokości 5 punktów nie pozwoliła mu nawet na wskoczenie do pierwszej 10 rankingu najszybszych zawodników. Tutaj na prowadzeniu jest Onur Balkan z Brisasporu.

Peleton nieznacznie zmniejszył swoją objętość i do mety dotarło 45 z 49 startujących kolarzy, w tym 38 w pierwszej grupie.

Finisz rozstrzygnęli między siebie w sprincie reprezentanci gospodarzy – wygraną etapową zabrał dla siebie Onur Balkan (Brisaspor) wyprzedzając Ismaila Aksoya (Torku Sekerspor) oraz kolegę z ekipy Kemala Kucukbaya. Tomasz Marczyński przyjechał bez strat i utrzymał koszulkę lidera wyścigu powiększając swoją przewagę nad drugim zawodnikiem (awans zwycięzcy etapowego) do 42 sekund.

Trzeci etap prowadził z Ordu do Samsun i miał 164.5km długości. Na trasie czekała jedna premia górska oraz jedna premia lotna. Ponownie królowały niewielkie przewyższenia (tym razem jednak sięgające do 100m) oraz nadmorskie ulice.

Po dobrej współpracy wygraną rozdali między siebie kolarze Torku Sekerspor. Pierwszy przyjechał Ahmet Orkenn, a trzeci Rasim Reis. Kolegów Tomasza Marczyńskiego rozdzielił zwycięzca drugiego etapu – Onur Balkan z Brisasporu.

 

Michał Kapusta