Cesare Benedetti został pierwszym liderem Giro del Trentino Melinda. Oto co powiedział Włoch jeżdżący w ekipie Bora Argon tuż po zakończeniu rywalizacji.

Bardzo szczęśliwy Włoch w rozmowie z nami, nie krył wzruszenia:

Dla mnie to piękny dzień, ścigam się tu gdzie mieszkam, w regionie Trentino. Jest ze mną, żona [która jest Polką – przyp. red] i bardzo się cieszę z tego sukcesu i z koszulki lidera. To dla mnie wielki dzień.

Czasówka była bardzo szybka i to co zdecydowało o naszym sukcesie, to równa jazda wszystkich zawodników. Każdy z nas pojechał bardzo mocno. Każdy dał z siebie wszystko. Myślę, że sponsorzy mogą być zadowoleni. 

Przed nami ciężkie, górskie etapy, ale mamy mocną drużynę, oczywiście będę jechał jak najlepiej potrafię i postaram się utrzymać koszulkę lidera. Jeśli mi się to jednak uda, mamy w drużynie zawodników, którzy mogą powalczyć o klasyfikację generalną, jak np Jose Mendes. Tak łatwo jej nie oddamy.

W Arco rozmawiał Marek Bala