soloveyDrugie miejsce Anny Solovey w dzisiejszej czasówce było sporym zaskoczeniem, choć jest ona dwukrotną zwyciężczynią wyścigu juniorek. Mimo tego rezultatu, zawodniczka nie wie, co przyniesie kolejny sezon.

Dlaczego niemal nikt nie przewidział dobrego występu ukraińskiej zawodniczki? Cóż, prawdopodobnie dlatego, że rok temu wróciła ona po dwuletnim zawieszeniu za doping. “Wpadka” przytrafiła jej się zaledwie w wieku 19 lat, ale Solovey nie chce wracać do tej kwestii: To zdarzyło się trzy lata temu i należy do przeszłości.

W moim kraju nie jest łatwo z powodów politycznych – moja praca jest bardzo ciężka. To mój pierwszy medal w kategorii elity i jestem bardzo szczęśliwa. Ale nie mam pojęcia, jak potoczy się moja kariera w przyszłym roku, z powodu problemu na Ukrainie. Mój zespół nie ma tak naprawdę żadnego budżetu ze względu na tę sytuację. Wyjazd na Mistrzostwa Świata jest jak sen, nic innego nie mogę powiedzieć, chcę czerpać jak najwięcej z każdego dnia. 

Pochodzę z Ługańska, w którym jest teraz bardzo niebezpiecznie, więc musiałam przenieść się do innego miasta. Teraz mieszkam we Lwowie, bo na Ukrainie mamy tylko jeden welodrom, a ja jeżdżę również na torze. Oczywiście lepiej byłoby wyjechać, ale naprawdę lubię mój kraj, mam nadzieję, że sytuacja się poprawi. To bardzo trudne, ponieważ nie zarabiam na wyścigach, w tym sezonie byłam tylko na jednym, we Francji. A nie mogę na nie jeździć, ponieważ Federacja nie daje mi pieniędzy, mówi srebrna medalistka o kłopotach swoich i swojego narodu.

Tłumaczy też, dlaczego pozostaje wierna kolarstwu i swojemu zespołowi:

Chcę tego, po prostu tego chcę. Mam wspaniałych przyjaciół i najlepszego trenera, to było moje marzenie. Chciałam jechać na Mistrzostwa Świata, teraz myślę o Olimpiadzie. Mam wielkie plany. W moim zespole są tylko trzy osoby, ale jest niesamowity, tak jak mój trener. Nie mogę sobie wyobrazić ścigania w profesjonalnym zespole. Potrzebuję ćwiczyć pod okiem mojego trenera, Sergieja Bazina, bo jest nim już od 10 lat. Nie mam pojęcia, co bym bez niego zrobiła.

Przypomnijmy, że Ukrainka bez zawodowego kontraktu w zeszłym roku zajęła ósme miejsce. Tym razem natomiast przegrała jedynie z Lisą Brennauer – Niemką, która na co dzień jeździ w ekipie Specialized-lululemon i wygrała już jazdę drużynową na czas. Solovey była wolniejsza o niecałe 19 sekund.