Michał Kwiatkowski“Zupełne inaczej jedzie się bez “Cavsa” – podsumował drugi odcinek Tour de France Michał Kwiatkowski. “Szczerze mówić, naprawdę brakowało nam go dzisiaj. Przed etapem wygłosił ładne przemówienie, które nas mocno zmotywowało. 

Dzisiejszy etap mi pasował, był  bardzo podobny do Liege – Bastogne – Liege, ale ze znacznie większą prędkością.

Na wszystkich podjazdach cierpiałem, nie łatwo było utrzymywać się z przodu, ale zespół był zawsze wokół mnie. Pomogli mi na tyle, że na końcowych metrach mogłem być w czołowej grupie.

W końcówce zrobiłem co mogłem, nie mam sobie nic do zarzucenia. Próbowałem czekać na finisz, gdyż widziałem że niektóre ekipy mają dwóch, trzech zawodników. Miałem nadzieję, że będą oni gonić każdy pojedynczy atak. Tak się nie stało, pościg był słabo zorganizowany, Nibali odjechał.

Mimo wszystko jestem zadowolony ze swojej trzeciej pozycji. To daje mi pewność siebie, pokażemy Cavendishowi, że pomimo tego, że nie ma go z nami, będziemy walczyli dla niego.

Informacja prasowa OPQS