hushovdThor Hushovd (BMC) ogłosił dziś na specjalnej konferencji prasowej, że po mistrzostwach światach zakończy karierę. 

– Zaatakował mnie wirus mononukleozy. Okazjonalnie odczuwam tego skutki. Ale jestem także fizycznie i mentalnie zmęczony. Zadałem sobie w końcu pytanie, które zadawali mi także inni: czy nie za dużo tego wszystkiego? I wtedy pomyślałem sobie – tak, już dość- opowiadał Hushovd. Dodał także, że decyzja ta dojrzewała w nim długo: – Kolarstwo nie jest w życiu najważniejsze. Nie wszystko można także zaplanować i obliczyć. Tę decyzję podjąłem bardzo dawno temu. 12 marca 2012 roku obudziłem się z wysoką gorączką. Leżałem w łóżku przez dwa i pół dnia. Wtedy rozpoczął się mój koszmar. 

Norweg rozpoczął profesjonalną karierę w 2000 roku w drużynie Crédit Agricole. W ciągu tych czternastu lat wygrał czternaście etapów w wielkich tourach – dziesięć w Tour de France, trzy we Vuelta a Espana i jeden w Giro d`Italia. Największy sukces w karierze odniósł w 2010 roku, kiedy to zdobył tytuł mistrza świata w Geelong w Australii. Trzykrotnie zwyciężał także mistrzostwa Norwegii, zarówno ze startu wspólnego, jak i jazdę indywidualną na czas. Jedyne, czego nie zdołał osiągnąć, to wziąć w dłonie słynnej kostki bruku. Najlepszym miejscem, jakie zajął w Paryż-Roubaix było drugie (2010). 

Na początku czerwca drużyna BMC poinformowała, że nie przedłuży kontraktu z Hushovdem. Sam zainteresowany narzekał na to, że kierownictwo poinformowało go o tym przez telefon. Wówczas nie mówił nic o zakończeniu kariery, a zainteresowanie jego osobą miały wyrażać drużyny IAM Cycling oraz Tinkoff-Saxo.

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska