sobótkaKluby nie mają pieniędzy, już nawet nie wiążą końca z końcem, bo tego końca nie widać. Nie ma pieniędzy na szkolenie, na obozy, na finansowanie wyjazdów na wyścigi, na wypłaty dla trenerów. Nie ma na nic. Jest tylko szansa na lepszą przyszłość. Szansa, która być może dzisiaj się otwiera.

Prawie 5 milionów Polaków jeździ na rowerach. Do sklepu, do pracy, do biblioteki, do szkoły. Na amatorskie imprezy. Polska oszalała na punkcie dwóch kółek. Oszalała pozytywnie. Wszyscy kręcimy. Niektórzy z nas chcieliby oprócz tego pomóc jeszcze kolarstwu. Finansowo. Kwotami mniejszymi bądź większymi. Jednorazowo bądź regularnie. Chcą, nie wiedzą niestety jak. Dlaczego? Bo nie ma odpowiedniej platformy, nie ma wytyczonych szlaków dla potencjalnych sponsorów. Do kogo trzeba się zgłosić, z kim pogadać, z kim się skontaktować? Nikt nic nie wie. Tracą na tym kolarze, szkoleniowcy, kibice. Traci też Polski Związek Kolarski.

Przed laty twarzami naszego rodzimego ścigania byli Królak, Szurkowski, Szozda, Brzeźny czy Piasecki. Dzisiaj są nimi Kwiatkowski, Majka czy Gołaś. O tych nazwiskach słyszał już cały kolarski świat. Chyba tylko Polacy nie słyszeli… Sama paryska „L’Equipe” wysłała delegację do Sobótki, by zrobić materiał o „Kwiatku”. To o czymś świadczy. Świadczy o międzynarodowym poważaniu. Niestety, we własnym podwórku nie potrafimy tego wykorzystać dla polepszenia kolarskiej koniunktury i infrastruktury. W klubach jak była bieda, tak i pozostała. Fakt, że mimo tej biedy udało się wypłynąć Kwiatkowskiemu i kolegom pokazuje, że Polacy umieją się ścigać i jeździć na rowerach. Że jest niesamowity potencjał.

Ruch „Razem dla kolarstwa” chce nie tylko wywołać dyskusję na temat aktualnej sytuacji polskiego kolarstwa, chce przede wszystkim wypracować pewne koncepcje. Stworzyć fundamenty, podstawę, bazę, na której budować będziemy przyszłość naszej utalentowanej kolarskiej młodzieży. Razem ze sponsorami, sympatykami, mediami, związkiem. Razem, bo stanowimy tak naprawdę jedną wielką kolarską rodzinę.

Zapraszamy wszystkich na spotkanie, które odbędzie się dzięki uprzejmości wielkiego fana talentu Michała Kwiatkowskiego – Piotra Miękusa oraz dyrektora szosowych mistrzostw Polski Zawonia/Sobótka Przemysława Bednarka, w hotelu Sobotel w Sobótce 28 czerwca o godz. 20.45.

Zapraszają

Tomasz Jaroński (Eurosport)

Włodzimierz Rezner (Polskie Radio)

Wacław Skarul (PZKol)

Wolfgang Brylla (rowery.org)

Martyna Kobylińska (pro-cycling.org)

Już są z nami

rowery.org, pro-cycling.org, s24.pl, Wrocławska Gazeta Kolarska, Szosa jest kobietą (blog), Arek Waluga (naszosie.pl), Adam Probosz (Eurosport), Kolarstwo w Eurosporcie (FP)

 

Informacja prasowa

Foto:Robert Słupik

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
jerzyk
jerzyk

Na PZKOL spoleczenstwo ma zrzutke zrobic , trzeba bylo nie krasc latami . I myslec odgornie !

Kapital zagraniczny chce robic interes , prosze bardzo . Tylko jeden podstawowy warunek , prosimy podzielic sie zyskami na sport mlodziezowy .Tak jak to jest na zachodzie europy .

A pan Lang z pobudek ideologicznych organizuje , czy dla swojego prywatnego biznesu .

Ludzie oszaleli na punkcie rowerow ale rozum maja !

Zaden sponsor nie jest w stanie , w chwili obecnej sfinansowac kolarstwo klubowe . KOSZTA SA OGROMNE , studnia bez dna …

pawel
pawel

osobiście już nie przekażę ani złotówki na kolarstwo “klubowe”. Dajesz pieniądze i nikt nie potrafi się z tego rozliczyć.

pozdrawiam

jerzyk
jerzyk

Pawel , swiete slowa !

W zawodostwie tez nie lepiej , pieniadze byly od sponsora tylko zawodnicy nie widzieli ich na oczy .

Najlepsze jest to , ze Ci ludzie dalej dzialaja .
I dalej szukaja naiwnych , wiadomo zawodnicy sa zmuszeni bo co maja robic .

TRZEBA ZACZAC SZUKAC OD SIEBIE A POTEM WYMAGAC OD INNYCH , i zwalac wine za zaistniala sytuacje na innych .

tubi
tubi

Co roku jest bicie piany jak pomóc, pogadają kawe wypija a życie toczy się dalej. Kluby kasy nie maja, organizatorzy ciężko maja Solidarnośc już klasę niżej jest czyli 2,2 UCI z tego co wiem Grody w 2015 mają być też 2,2 UCI. Widać brak strategicznego sponsora jakim był BGZ. Kluby szkolą do Juniora a potem żegnaj bo nie mamy kasy na ciebie. Ilu juniorów którzy przeszli do Orlika dalej się ściga? PZKol wiezie się na sukcesach Kwiatkowskiego, Majki itd. Gdyby tych zawodników nie było to byśmy byli w ciemnej d…. Pozdrawiam