Peter WeeningPeter Weening (Orica GreenEdge) pokonując współtowarzysza ucieczki – Davida Malacarne (Europcar), wygrał 9. etap Giro d`Italia. Liderem pozostał Cadel Evans (BMC Racing).

Kolarze wystartowali z miejscowości Lugo, by po 172 kilometrach dojechać do Sestoli. Pierwsza część odcinka była zupełnie płaska. Schody zaczęły się dopiero na 110 kilometrze. Wówczas rozpoczął się podjazd pod premię górską 3. kategorii – Sant’Antonio. Po chwili płaskiego i zjeździe, zawodnicy wjechali na premię górską 4. kategorii – Rocchetta Sandri. Na deser organizatorzy przygotowali finałową wspinaczkę pod Sestolę. Podjazd był bardzo długi (ponad 16 km), jednak jego średnie nachylenie wynosiło tylko 5,5 %, dlatego też oznaczony był drugą kategorią.

W ucieczce znaleźli się: Julien Berard (AG2R), Jackson Rodríguez, Marco Bandiera (Androni), Enrico Barbin (Bardiani), David Tanner (Belkin), Oscar Gatto (Cannondale), Matteo Bono (Lampre-Merida), Leonardo Duque (Colombia), Jonathan Monsalve (Neri Sottoli), Tosh Van der Sande (Lotto-Belisol), Peter Weening (Orica-GreenEdge), Davide Malacarne (Europcar), Salvatore Puccio (Sky) oraz Eduard Vorganov (Katusha).

Czołówka zgodnie współpracowała, a peleton nie kwapił się do pogoni. W efekcie 56 kilometrów przed kreską, harcownicy mieli 7 minut i 10 sekund przewagi. Na przedostatnim podjeździe (27 kilometrów przed kreską) różnica zmalała do 4 minut i 15 sekund.

Na finałowym podjeździe ucieczka się podzieliła. Na czele zostali Malacarne i Weening. Pozostali zawodnicy z czołówki, 9 km przed kreską tracili do nich półtorej minuty, a grupa liderów cztery. Tempo dyktowali w niej kolarze BMC Racing, których wkrótce zastąpili zawodnicy Tinkoff-Saxo pracujący na rzecz Rafała Majki.

Włoch i Holender pewnie zmierzali po walkę o etapowy triumf, a na najbardziej stromym odcinku podjazdu – od grupy liderów oderwał się Domenico Pozzovivo (Ag2r La Mondiale). Filigranowy Włoch przeszedł wszystkich uciekinierów i wkrótce znalazł się na trzeciej pozycji.

Na końcu sprint po etapowy triumf wygrał Weening, pokonując Malacarne. Pozzovivo odrobił 30 sekund do najlepszych w klasyfikacji generalnej i awansował z 10 na 4 miejsce. Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) był dziewiąty.

Top 10:

1 WEENING Pieter NED OGE 4:25:51 0:00 10″
2 MALACARNE Davide ITA EUC 4:25:51 0:00 7″
3 POZZOVIVO Domenico ITA ALM 4:26:33 0:42 4″
4 ULISSI Diego ITA LAM 4:26:59 1:08
5 URAN URAN Rigoberto COL OPQ 4:26:59 1:08
6 KELDERMAN Wilco NED BEL 4:26:59 1:08
7 EVANS Cadel AUS BMC 4:26:59 1:08
8 CATALDO Dario ITA SKY 4:26:59 1:08
9 MAJKA Rafal POL TCS 4:26:59 1:08
10 DUARTE AREVALO Fabio Andres COL COL 4:26:59 1:08

 Klasyfikacja generalna:

1 Cadel EVANS AUS BMC 38:45:34
2 Rigoberto URAN URAN COL OPQ 57
3 Rafal MAJKA POL TCS +1:10
4 Domenico POZZOVIVO ITA ALM +1:20
5 Steve MORABITO SUI BMC +1:31
6 Fabio ARU ITA AST +1:39
7 Diego ULISSI ITA LAM +1:43
8 Wilco KELDERMAN NED BEL +1:44
9 Nairo Alexander QUINTANA ROJAS COL MOV +1:45
10 Robert KISERLOVSKI CRO TFR +1:49

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej Gucwa

guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr

Brawa dla Pozzovivo. Uwielbiam tego kolarza. Pięknie wykorzystał pracę kolegów naszego Majki (żenada Rafał).

Maciek G.
Maciek G.

Żenada – “kibice” polskich kolarzy. Jak rzadko komentuje tego typu sprawy jako zwalanie wszystkiego na tzw. polską mentalność, to tutaj mnie krew zalewa. Na trzeciego obecnie zawodnika Giro, lidera klasyfikacji młodzieżowej, lidera (24-letniego!) jednego z lepszych teamów w World Tourze narzeka się jakby jechał te etapy tyłem do przodu i był ostatni.
Obudźcie się, ludzie!

włodek
włodek

Uważam że Niemca wykończyli koledzy z Lampre bo chodziło im żeby nie był liderem grupy i dlatego po defekcie nie udzielili mu pomocy w dojściu do peletonu.

Czyścioch
Czyścioch

@ Piotr

Żenada to jest Twój wpis i Twoja osoba. Rozumiem jakby stracił kilka minut po pracy kolegów, ale przyjechał w grupie więc o co chodzi? To jest końcówka 1 tygodnia , rozstrzygnięcia przyjdą w 3. BMC , Garmin , Movistar też pracowały – czyli Nairo, Hesjedal i Evans też są żenujący?
No i uważam iż obrażanie( nie mylić z konstruktywną krytyką bo Ty to robisz w prymitywny sposób co świadczy o Twoim poziomie inteligencji ) kolarzy jest co najmniej nieodpowiednie. Jakby dziś przegrał wyścig po pracy jego ekipy można by było w jakiś sposób mieć pretensje, ale nie w tej sytuacji.
Ciekawi mnie czy w odwrotnej sytuacji również byś napisał że Majkę kochasz o Pozzovivo to żenada? Wątpie.

Piotr
Piotr

Przecież Majka już przegrał wyścig, bo w czwartek dołożą mu z 2 minuty. Evans i Kelderman. Uran z minutę.

bonifacy
bonifacy

Jak to: przegrał wyścig? Przecież jego celem jest ukończenie w okolicach 5 miejsca, o ile dobrze zrozumiałem, a nie ogranie wszytskich evansów uranów i innych quintanów.

A nie pomyślałeś przypadkiem, że jego koledzy narzucili takie tempo, by może kogoś zmęczyć, a nie by MAjka miał atakować? Tym bardziej, ze jak się powszechnie mówi, ciężko mu to raczej wychodzi, to po co ma szarpać? Nie udało się, ale próbował. Jakby chop nie jechał, to i tak będzie żenada.
A to po prostu sport przede wszystkim wytrzymałościowy. fajnie gadać o ataktyce kiedy nie ma sił, hehe