Paweł PoljańskiPaweł Poljański podczas zbliżającego się wielkimi krokami Giro d`Italia, będzie jednym z głównych pomocników Rafała Majki, który w barwach Tinkoff-Saxo ma walczyć o jak najlepszą lokatę w tej imprezie. Zapraszamy na krótką rozmowę z Pawłem, której udzielił dla naszego portalu.

Paweł, przede wszystkim gratuluję powołania na Giro! Spełniło się Twoje  marzenie?

(Śmiech) Można tak powiedzieć. To było marzenie, jeszcze jak zaczynałem sportowe życie. Od najmłodszych kategorii żaka czy młodzika jak oglądałem wyścigi w telewizji,  to marzyłem aby kiedyś się ścigać w największych wyścigach na świecie. Teraz to się spełnia. Marzenia marzeniami ale wiem, że  łatwo nie  będzie bo 21 dni ścigania to nie przelewki. Nie wiem jak zareaguje mój organizm na tak długim wyścigu, ale jestem na to gotowy.

Jak wyglądały przygotowania do pierwszego wielkiego touru w karierze?

Przygotowania były długie, bo tak naprawdę od 2 stycznia jestem poza domem. Ciągłe zgrupowania i wyścigi podporządkowane właśnie pod Giro d`Italia. Mam 21 dni wyścigowych dużo i mało, ale trzeba mieć na uwadze to, że wyścig trwa trzy tygodnie i jest to mój debiut w tak długiej imprezie.

A jak podsumujesz zakończoną w niedzielę Romandię?

Wyścig bardzo fajny w sam raz na sprawdzenie formy przed samym Giro.  Mieliśmy dwóch liderów Roche`a i Majkę. Szkoda kraksy Rafała i top 10 w generalce, ale myślę że jako Team pojechaliśmy dobry wyścig.

Jakiś czas temu rozmawiałem z Rafałem, który mówił mi, że na Giro zrobicie  “rzeźnię”? Czego można się spodziewać po Waszej jeździe?

To w takim razie dobre pytanie dla Rafała, bo mi nic takiego nie mówił (śmiech). Tak  naprawdę Rafał mówi, że czuje się dużo lepiej niż w zeszłym roku. Wtedy skończył Giro na 7  miejscu,  więc w tym roku powinno być tylko lepiej!

Dla Ciebie to pierwszy trzytygodniowy wyścig w karierze. Wytrzymasz? Jesteś  gotowy do takiego wysiłku?

Gotowy jestem, ale tak jak mówiłem wcześniej  – nie wiem jak będę się czuł po trzecim tygodniu ścigania. Nawet nie wiem jak będzie to wyglądało po pierwszym. Przygotowywałem się najlepiej jak mogłem i jestem dobrej myśli, bo czuję się dobrze.

Dokończ proszę zdanie. “Po ostatnim etapie Giro będę szczęśliwy jak…”

Jak Rafał stanie na podium w klasyfikacji generalnej,  a ja będę wiedział, że mu jak najlepiej w tym pomogłem. 

 

Foto: bettiniphoto.net

Rozmawiał Marek Bala