TOmasz JarońskiŻółta koszulka – Pięćdziesiąta żółta koszulka! To już połowa niezłego peletonu ubrana w kolory lidera. No i czyż może być piękniejsza okazja niż wręczenie „naszosowej” koszulki Michałowi Kwiatkowskiemu? Mistrz świata, w drużynie czy bez, to brzmi dumnie. W końcu „Flowerman” był częścią najszybciej jadącego zespołu i bardzo na ten tytuł (i koszulkę zasłużył). Nie mówię, że to największy sukces w historii polskiego kolarstwa, bo bywały większe, a i drużynówka w formule a’la UCI nigdy mnie nie przekona, ale złoto jest złotem i chciałoby się powiedzieć za Skarbkiem z Góry „idź złoto do złota…”, choć końcówka tego legendarnego powiedzenia odnosi się raczej do żelaza, ale na szczęście takich medali w kolarstwie brak.

Czarna koszulka –  Zawsze mogę dać UCI, która co najmniej dziwnie zachowuje się z propagowaniem swoich własnych mistrzostw. Kanał UCI na You Tube w Polsce jest zablokowany, a i – jak słyszałem – wiele stacji radiowych (w tym nasze PR) zbojkotowało mistrzostwa z powodu żądania opłat. OK. Nie będę się pastwił nad UCI, więc tym razem czarna koszulka powędruje do aptekarskich komisji sędziowskich, które nagle (na Vuelcie i Tour of Britain) zaczęły drobiazgowo dzielić peleton, gdy na dobrą sprawę wszyscy wjeżdżają razem.

Tomasz Jaroński – Eurosport