Mateusz TaciakPonad 680 kilometrów będą mieli do pokonania uczestnicy rozpoczynającego się w środę w Lublinie 24. kolarskiego wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Trasę jedenastej w tym roku imprezy zaliczanej do cyklu BGŻ ProLigi podzielono na cztery etapy. Zwycięzca otrzyma 100 punktów do klasyfikacji, premiowane są również czołowe miejsca na etapach.

Najdłuższy, ponad 230-kilometrowy odcinek prowadzi z Lublina do Krosna, gdzie kolarze finiszować będą w centrum miasta, na rynku. Najtrudniejszym momentem, ale jednocześnie dogodnym do przeprowadzenia ataku, będzie podjazd pod zamek Kamieniec, kilkanaście kilometrów przed metą.

W przeciwieństwie do pierwszego, czwartkowy, drugi etap z Żor do Jastrzębia Zdroju, będzie miał niewiele ponad 100 km. Znalazło się jednak na nim aż sześć górskich premii na pętli prowadzącej ulicami Jastrzębia. W opinii dyrektora wyścigu Tadeusza Skorka, kręty, męczący podjazd sprzyjać będzie ucieczkom i właśnie na nim mogą się rozegrać losy etapu.

Piątkowy odcinek znów będzie miał blisko 200 km, a prowadzi z Jaworzna do Kielc. Na trasie będzie sporo okazji do popisów sprinterskich – rozegranych zostanie aż sześć lotnych premii. Sobotni, również „sprinterski”, etap (153 km) z Radomska do Łodzi zakończą dwie pętle w centrum miasta.

Dla polskiej czołówki wyścig będzie nie tylko okazją poprawienia dorobku w punktacji BGŻ ProLigi ale i jedną z imprez kwalifikacyjnych do kadry na Tour de Pologne. Można się więc spodziewać zaciętej rywalizacji, tym bardziej, że na starcie stanie szereg bardzo mocnych zespołów zagranicznych z Belgii, Czech, Danii, Holandii, Kolumbii, Niemiec, Słowenii, Rosji i Ukrainy.

Silny skład – z Angelo Furlanem i Stefanem Schumacherem – awizuje ekipa Christina Watches. Groźni będą szybcy na finiszach Niemcy, dobrze na polskich szosach znani Słoweńcy z grupy Adria Mobil czy Rosjanie z ekipy Rusvelo z doświadczonym Artiomem Owieczkinem.

Wielu fachowców, z byłym znakomitym kolarzem, a obecnie dyrektorem sportowym CCC Polsat Piotrem Wadeckim, uważa, że choć zapewne będą próby rozerwania peletonu, szczególnie na drugim etapie, o końcowym zwycięstwie mogą decydować sekundy bonifikat na finiszach dwóch ostatnich etapów.

Po mistrzostwach Polski, a przed wyścigiem Solidarności, zdecydowanym liderem BGŻ ProLigi jest Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice), który zgromadził 224 punkty. Drugie miejsca zajmuje brązowy medalista MP – Łukasz Bodnar (Bank BGŻ) – 146, a trzecie Kamil Gradek (BDC MarcPol) – 113 pkt.

 

Źródło: BGŻ ProLiga