001Na zaporze w Niedzicy zakończyła się 51. odsłona Małopolskiego Wyścigu Górskiego, w którym po zwycięstwo sięgnął Łukasz Bodnar z Bank BGŻ Team. Po solowej akcji sukces na ostatnim z etapów zapewnił sobie Białorusin Branislau Samoilau z RCOP-Belarus.

Do trzeciego i zarazem ostatniego etapu Małopolskiego Wyścigu Górskiego peleton wyruszył z zapory w Niedzicy, gdzie pojawił się ponownie po przejechaniu 120 kilometrów prowadzących po bardzo wymagającym terenie. Jak sama nazwa tego wydarzenia o niezwykle bogatej tradycji sugeruje, kolarze zmierzyć się musieli z podjazdami pod górskie wzniesienia – nie bez powodu o MWG mówi się, że to najtrudniejsza etapówka rozgrywana w naszym kraju.

Tym razem do rozdania były punkty czekające na dwóch lotnych i aż sześciu górskich premiach. Peleton przemykał dziś m.in. przez Falsztyn, Przełęcz Snozką (tam znajdowała się premia górska Józefa Olchawy), Skrzypne Górne, Gliczarów, Łapszankę i Łapsze Niżne.

Początkowo przebieg rywalizacji miał spokojniejszy charakter niż ten, którego świadkami byliśmy poprzedniego dnia, choć amatorów ucieczek nie zabrakło rzecz jasna. Od samego startu bardzo aktywnie jechali zawodnicy Piotra Wadeckiego z CCC Polsat Polkowice, którzy inicjowali wszystkie ataki. W większości prób swój udział mieli m.in. Łukasz Osiecki i Josef Cerny, do których na zjeździe z premii górskiej na 5. kilometrze doskoczyli Wojciech Migdał z reprezentacji Polski i Kornel Sójka z Las Vegas Power Energy Drink.

Przewaga tej czwórki przekroczyła nieznacznie minutę na drugiej górskiej premii CCC na 23. kilometrze, a za zawodnikami ruszył trzyosobowy pościg – w jego składzie znaleźli się Adrian Honkisz z CCC Polsat Polkowice, Leszek Pluciński z BDC MarcPol Team oraz Karol Domagalski z reprezentacji Polski, którzy wkrótce dołączyli do czołówki. To jednak była już zbyt groźna akcja w uznaniu przewodzących w peletonie zawodników Bank BGŻ Team i Bauknecht Author i została szybko skasowana.

Pojawiły się kolejne próby odjazdów, ale na zjeździe z premii górskiej na 41. kilometrze mocniej powiało i peleton porozrywał się na strzępy.  Po kilkunastu kilometrach tasowania się grup na prowadzenie wysforowała się trzyosobowa grupka, w której znaleźli się Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice), Marcin Sapa (BDC MarcPol Team) i Kamil Zieliński (Las Vegas Power Energy Drink). Ich przewaga na 60. kilometrze wynosiła minutę do pierwszej części podzielonego peletonu, który nieco dalej złapali pozostający w tyle kolarze.

Poprzedzający Gliczarów podjazd pod Skrzypne Górne, który doskonale znany jest już kibicom kolarskim w Polsce, mocno dał się we znaki uczestnikom wyścigu. Słabsi z nich odpadli już na samym początku, a w trakcie pokonywania kolejnych metrów po stromiźnie w ich ślady szli kolejni zawodnicy. Tuż przed premią górską na Skrzypnym z czołówki zaatakował Zieliński, do którego na zjeździe dołączył Sapa, a skład nowej ucieczki uzupełnił wkrótce Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) i Branislau Samoilau (RCOP-Belarus).

Ciężki podjazd pod Gliczarów jeszcze skuteczniej przerzedził kolumnę wyścigu. Za prowadzącą czwórką uformowała się grupa pościgowa, w której obecnych było ok. 15 kolarzy – m.in. Adrian Honkisz i Jacek Morajko z CCC Polsat Polkowice, Kamil Gradek z BDC MarcPol, Jiri Hudacek (Bauknecht Author), Łukasz Bodnar i Paweł Cieślik z Bank BGŻ Team oraz Karol Domagalski i Emanuel Piaskowy z reprezentacji Polski.  Nie zdołali oni jednak dość czołówki, z której z czasem odpadł jednak Rutkiewicz, który udziału w MWG z całą pewnością nie może zaliczyć do udanych.

W końcówce podjazdu pod Gliczarów pozostała na czele trójka podzieliła się – samotną akcję rozpoczął Białorusin Samoilau, za którym podążali Sapa i Zieliński. Różnice czasowe dzielące kolejnych zawodników nieco się zmieniały, jednak koniec końców po etapowe zwycięstwo na zaporze w Niedzicy i tak sięgnął przedstawiciel RCOP-Belarus, który przekroczył linię mety 51 sekund przed dobrze jadącym Zielińskim i 1’01 przed Sapą, który zgarniając punkty na lotnym finiszu w Lapszach Niżnych przypieczętował swoje zwycięstwo w klasyfikacji aktywnych Tauron Polska Energia. 14-osobową grupę pościgową, która straciła 1’03, przyprowadził na finisz Morajko, wyprzedzając Gradka i Domagalskiego.

W czołówce końcowej klasyfikacji generalnej Małopolski zaszły co prawda pewne zmiany, ale nie doszło do nich w pierwszej trójce  – po zwycięstwo w wyścigu sięgnął Łukasz Bodnar, który utrzymał 4-sekundowąprzewagę nad swoim klubowym kolegą z Bank BGŻ Team Pawłem Cieślikiem. Po znakomitym występie na 4. pozycję wskoczył Branislau Samoilau, a za nim sklasyfikowani zostali Morajko, Domagalski, Gradek i Oleksandr Grygorenko (Kolss Cycling Team),  Warto odnotować, że 9. miejsce zająć udało się Piotrowi Brzózce z zespołu MTB JBG2. On i jego koledzy z grupy zajęli również 2. lokatę w klasyfikacji drużynowej (zwycięski był Bank BGŻ Team) – bardzo dobry wynik jak na kolarzy, którzy z wyścigami szosowymi mają niewiele do czynienia.

Czołową dziesiątkę generalki zajął pochodzący z Limanowej Emanuel Piaskowy (reprezentacja Polski), który tym samym został najlepszym zawodnikiem do lat 23 w Małopolskim Wyścigu Górskim 2013 i do domu wrócił z niebieskim trykotem BDC. Koszulkę najlepszego górala wywalczył natomiast  Łukasz Bodnar.

Pełne wyniki > tutaj

Informacja prasowa