Bradley WigginsBradley Wiggins (Sky), jeden z głównych faworytów tegorocznego Giro d`Italia ma infekcję płuc, a mimo to wciąż jedzie we włoskim Grand Tourze. Jednak jego występ w kolejnych etapach może okazać się niemożliwy.

Informacja o chorobie Wigginsa pojawiła się wczoraj. On sam powiedział, że nie czuje się najlepiej i ma nadzieję, że na płaskich etapach będzie się mógł schować i trochę odpocząć. Dziś już wiemy, że Brytyjczykowi nie jedzie się najlepiej, gdyż na dzisiejszym odcinku stracił aż ponad 3 minuty.

Od dłuższego czasu nie widziałem, żeby Bradley tracił na płaskich etapach- mówi szef Teamu Sky, Dave Brailsford. Dziś rano był naprawdę odważny i zmotywowany, by mimo złego samopoczucia wsiąść na rower i jechać w ulewnym deszczu.

Brailsford nie powiedział jeszcze, że “Wiggo” opuści Giro d`Italia, jednak jest możliwe. Wszystko będzie zależało od jego samopoczucia w najbliższym czasie. Wtedy sam zawodnik, lekarz oraz szefostwo ekipy podejmą decyzję o dalszych losach zeszłorocznego triumfatora Tour de France.

Foto: Artur Machnik, Naszosie.pl

Marta Wiśniewska

 

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
roman
roman

No cóż Sir Slow powinien nabrać trochę pokory i dystansu do siebie przechwalał się super formą (chyba na początku był zdrowy a cudów nie widziałem), a to pomocnicy się okazali lepsi od lidera – teraz na jego miejscu to sam bym się rozchorował. w całym układzie szkoda mi tylko frooma bo jak wiggo pojedzie TdF to znowu będzie musiał go ciągnąć i sam nawet etapu nie wygra. Za to kolumbijczykom życzę podium w giro stać ich na to bez problemu.

tomek
tomek

Wielka szkoda Froome’a. Wszystko zostało z góry ukartowane przeciw niemu. Tak mi się wydaje, że Wiggins od początku miał gdzieś to Giro i mimo zapowiedzi chciał jechać TdF. Wiggind to niegorszy od Armstrong “bully”.

Michał
Michał

Jak sie nie ma formy i sie olewa to potem “choroba” jest wszystkiemu winna , co tu ukrywać anglik nastawiał sie od poczatku na TdF a nie na Giro , mam nadzieje ,że kierownictwo drużyny zachowa sie na poziomie i jak było ustalone to Froom bedzie liderem na TdF a jak go wycyckaja to na jego miejscu wiecznie psuła by mi sie słuchawka 🙂 i jechał bym swoje a
Sir Slow niech sie sam ciągnie pod górę

kamcio
kamcio

Dokładnie tak.
Ta infekcja płuc to pewnie zasłona, przecież już na pierwszych pagórkach…nie dał rady utrzymać koła Nibalemu.
Szkoda mi Przemka Niemca że musi pracować na rzecz Scaropniego, widać że liderzy w tym tourze To tylko nazwiska.
Kolumbijczycy ze Sky, pokazują że są mocni i dobrze…W niektórych sytuacjach, lider powinien ustąpić:)