navardauskasRamunas Navardauskas został zwycięzcą dzisiejszego etapu Giro d’Italia. Dla Litwina to drugie zwycięstwo w profesjonalnej karierze, po triumfie na drugim etapie Tour de Romandie. Oto co kolarz Garmin – Sharp mówił dziennikarzom na konferencji prasowej.

„Dziś mogłem zaatakować, ponieważ moja praca dla Rydera Hesjedala nie jest już niestety potrzebna. Wczoraj Ryder miał zły dzień, to może zdarzyć się każdemu zawodnikowi. Dziś chcieliśmy zabrać się w ucieczkę, gdyż ten wyścig nie zakończył się jeszcze dla nas. Od samego początku wierzyłem, że dzisiejsza trasa jest akurat dla mnie. Było wielce prawdopodobne, że ucieczka dzisiaj dojedzie do mety. Na szczęście nie było w naszych szeregach zawodników walczących o generalkę i Astana nie za bardzo nas goniła.”

“Do ostatniego podjazdu trzymaliśmy się razem z Danielem Ossem. W pewnym momencie zdecydowałem się na przyspieszenie, aby zobaczyć w jakiej jest kondycji. Później powtórzyłem akcję i zobaczyłem, że jestem mocniejszy dziś od Włocha. Zwiększyłem tempo i postanowiłem jechać samotnie. W ubiegłym roku jechałem w Maglia Rosa, teraz udało mi się wygrać etap. Trudno porównać oba wydarzenia, ale cieszę się, że moje nazwisko już na zawsze pozostanie w historii Giro d’Italia.”

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga