Tomasz-Jaroński1Żółta koszulka –  I znów Michał Kwiatkowski jest kandydatem… Czy zwycięzcą? Amstel Gold Race wygrał wprawdzie Roman Kreuziger, ale ja koszulki daję po uważaniu i bliższy mi jest od Czecha Polak. Czwarte miejsce w takim wyścigu! Rewelacja! A więc Michał na żółto, choć należy się także ekipie CCC Polsat Polkowice za kontynuację pasma sukcesów w wyścigu Bursztynowym Szlakiem. Zauważyłem jednak, że Jarosław Marycz jechał cały czas na żółto, więc ekipa Piotra Wadeckiego żółtych koszulek ma w nadmiarze. Czekam teraz na zagraniczne popisy, bo w kraju „rządzą”. Trentino? Turcja? Proszę bardzo.

Czarna koszulka – Organizatorzy czy sędziowie Amstel Gold Race. Oni są na czarno bez wątpienia. Wszyscy widzieli Michała na kresce, a oni w wynikach podają Meersmana, robiąc i mnie wodę z mózgu, bo przecież wyniki na ekranie TV, to jednak wyniki. Pośpiech, jak się jeszcze raz okazało, to dobra rzecz w łapaniu pcheł, a nie ustalaniu kolejności kolarzy na mecie. Rzecz do poprawki (Michał!) na Walońskiej Strzale czy Liege-Bastogne-Liege. Jeśli TV, to także nasza publiczna, która nie zauważyła sukcesu Michała, a może i oni czytali tylko wyniki przed korektą? Swoją drogą to dziwne, że kolarze nie mogą mieć chipów na nogach jak narciarze czy biathloniści (rower odpada, bo można go zmienić). Zwłaszcza w wyścigach jednodniowych byłaby to pomocna rzecz. Co jakiś czas bramki czy pas z wyłapywaniem numerów i koniecznie 10 km przed metą. Wtedy będziemy wiedzieć kto gdzie jedzie. No, ale skoro niezmiennie kandydatem jest Pat z Irlandii, to będziemy mieć dalej kolarskiego pata i nic się nie zmieni.

Tomasz Jaroński