Bank BGŻ TeamMariusz Witecki, Tomasz Smoleń, Łukasz Bodnar, Błażej Janiaczyk, Paweł Cieślik, Adam Stachowiak, Dariusz Batek, Mieszko Bulik i Patryk Komisarek we wtorek wieczorem wylecieli na kolejne zgrupowanie, tym razem do Hiszpanii, do Lloret de Mar.

Ekipa pod bacznym okiem asystentów dyrektora sportowego Zbigniewa Szczepkowskiego – Szymona Krotosza i Łukasza Dudały – na zgrupowaniu przebywać będzie do 26 lutego. Grupa Bank BGŻ Team ulokowała się w hotelu o karnawałowo brzmiącej nazwie – Samba.

– Lot był bardzo spokojny bez żadnych emocji – poinformował Mariusz Witecki. – Lecieliśmy z Krakowa do Girony, a na miejscu czekali już na nas: Szymon i Łukasz, którzy zawieźli nas do hotelu, w którym jesteśmy już nie pierwszy raz.

– W środę od rana w Lloret de Mar przywitało nas słońce, a temperatura oscylowała w okolicach 15 stopni Celsjusza. Będziemy tu pełne dwa tygodnie. Będzie więc czas i są odpowiednie warunki żeby solidnie przepracować ten okres i przygotować się porządnie do sezonu – kontynuuje Witecki, zwycięzca zeszłorocznego Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków.

Plan zgrupowania jest prosty – kolarze mają poćwiczyć solidnie i wykorzystać maksymalnie każdy dzień. – Przejedziemy trzy mikrocykle treningowe, podczas których będziemy stosowali różne ćwiczenia, tak żeby organizm wprowadzać już z “zimowej” jazdy na wyższe obroty – mówi Witecki.

– Jak do tej pory, nawet ku mojemu zaskoczeniu, realizowałem praktycznie wszystko co sobie założyłem i nawet pogoda w tym mi za bardzo nie przeszkodziła. Poprzez cały ten zimowy okres tylko dwa razy skapitulowałem i musiałem zmienić trening. Tak więc mam już dosyć sporo przejechanych kilometrów jak na okres od grudnia do końca stycznia – oznajmił drugi kolarz zeszłorocznej BGŻ ProLigi.

Pierwszy wyścig, w którym wystartuje Bank BGŻ Team już za nieco ponad miesiąc. Będzie to Volta ao Alentejo/Credito Agricola Costa Azul (kat. 2.2) i odbędzie się w dniach 20-24.03.2013. – Jak co roku nie mogę doczekać się już startów – stwierdził popularny “Witek”. – Jestem ciekawy konfrontacji i tego jak wypadnę na tle innych zawodników, a to na pewno dokładnie pokaże w jakim miejscu jestem i kiedy powinna przyjść ta najwyższa forma.

A jakie plany na sezon ma Mariusz Witecki? Na pewno ambitne. – Plany na ten sezon mam podobne jak co roku, czyli walczyć na jak najwyższym poziomie. Oczywiście skupię się na BGŻ ProLidze, a co za tym idzie na najważniejszych wyścigach w sezonie. Jestem dobrej myśli, bo wiem, że solidnie trenowałem cały okres przygotowawczy i powinno być bardzo dobrze…

Pod koniec zeszłego roku Mariusz został szczęśliwym ojcem. Córka rośnie jak na drożdżach, a tata, który jest dopiero dzień poza domem, już tęskni. – Czy tęsknię za córą? Oczywiście! Już dzień przed wyjazdem tęskniłem (śmiech). Jest to jak na razie mój najdłuższy wyjazd po jej przyjściu na świat. Smutno z domu się wychodziło jak taki mały brzdąc u mamy na rękach uśmiechał się i machał tatusiowi na do widzenia.

 

Źródło: Bank BGŻ Team