Łukasz BodnarBrązowy medalista mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas – Łukasz Bodnar (Bank BGŻ Team) – zimową Polskę na kilka tygodni zamienił na włoską Lombardię, gdzie oddał się treningom.

– Po zgrupowaniu styczniowym w Wiśle, które zakończyło się 13 stycznia, odpocząłem pięć dni, a że niestety warunki pogodowe w Polsce nie pozwalały na treningi szosowe, spakowałem więc walizkę i 19-tego wyjechałem do brata. Maciej mieszka we Włoszech, w Lombardii, nad jeziorem Iseo  – opowiada Łukasz.

Młodszy brat Łukasza – Maciej, rozpoczął swój sezon wcześniej wraz ze swoim ProTeamem Canondale, ale pomiędzy zgrupowaniem a wyścigiem w Katarze wracał do Lombardii.

Choć Lombardia w tym czasie nie należy do najcieplejszych miejsc w Europie, to spokojnie można było zrobić tu dobrą bazę treningowo-siłową. Tak więc pod nieobecność brata, który też ma zgrupowania i starty, mogłem realizować plan przygotowań z kolegą z drużyny Bank BGŻ Team – Błażejem Janiaczykiem, który był tu ze mną dwa tygodnie.

Przyznam, że mieliśmy trzy dni, kiedy przez kilka godzin padał śnieg nawet, ale i bywały takie, kiedy termometr wskazywał 16 stopni Celsjusza powyżej zera. Ogólnie było słonecznie, a średnia temperatura podczas pobytu w Lombardii wyniosła około 10 stopni.  Dzięki sprzyjającym warunkom udało nam się przejechać 1800 kilometrów w ciężkim terenie, po górach, także bazę kilometrową wykonałem w 101%.

– W niedzielę już wracam do domu na jednodniowy odpoczynek, bo już 12 lutego lecę na następne zgrupowanie. Tym razem już z ekipą. Będziemy realizować tam następny etap przygotowań, a że pierwszy start mamy dopiero pod koniec marca w Portugalii, tak więc do Polski nie zawitam teraz dość długo.

Zawodnik warszawskiej grupy Bank BGŻ Team podkreślił, że jest bardzo zadowolony ze swojego “wypadu” do Lombardii, gdzie mógł wykonać plan przygotowań, który w tym roku wygląda troszkę inaczej niż zwykle. – Mam nadzieję, że przyniesie to zadowalające efekty w sezonie – zakończył Łukasz Bodnar.

Informacja prasowa