Barry MarcusHolenderski młodzian, Barry Markus dwa razy sensacyjnie zakończył etapy w Tour of Qatar tuż za Markiem Cavendishem. 22 letni zawodnik bardzo udanie zaczyna swój kolejny sezon w drużynie Vacansoleil.

Mark Cavendish zupełnie nie kojarzy kolarza, z którym musiał konkurować na ostatnich metrach trzeciego i czwartego etapu Tour of Qatar. Wychowanek Rabobank CT znalazł się w Vacansoleil pod koniec 2011 roku jako stażysta i wystartował w ich barwach podczas Tour of Britain. Na etapie do Dumfries najlepszy był Cave, a Markus zajął miejsce tuż za podium, przegrywając jeszcze z Markiem Renshawem i Theo Bosem. Dwa tygodnie później Cavendish został mistrzem świata, a dla Markusa powoli otwierała się furtka do ścigania z najlepszymi.

„Moja przygoda z kolarstwem zaczynała się od toru i dzięki temu lubię krótkie, ale szybkie sprinty. Jazda na kole Cavendisha nie należy do łatwych, ale starałem się w ten sposób kończyć etapy w Katarze. Jak widać przynosi to efekty, podobnie jak świetne rozprowadzanie przez moich bardziej doświadczonych kolegów: Juana Antonio Flecha i Kenny’ego van Hummela. Jazda na torze poprawia moje umiejętności sprinterskie, pozwala lepiej zachowywać się w ciasnych, dość chaotycznych finiszach. To dość podobne do wyścigów juniorskich na szosie, gdzie także mamy sporo chaosu i często dochodzi do przepychanek czy upadków.” mówi wychowanek młodzieżowej sekcji Rabobanku, Barry Markus.

Sprowadzenie młodego Holendra było jednym z priorytetów dyrektora sportowego Vacansoleil, Michela Cornelisse: „Znam tego chłopaka od dawna i przyglądaliśmy się mu od lat. Wiedzieliśmy, że nie będzie z niego zawodnika na ciężkie etapówki, ale jego umiejętności sprinterskie są na wysokim poziomie. Już w pierwszym roku jako pełnoprawny zawodowiec był bliski wygrania etapu w Dwars door Drenthe. Tylko o centymetry pokonał go wtedy Theo Bos.”

„Nie będę raczej specjalistą od klasyków, ale mam nadzieję na wygrane etapy sprinterskie. Na ME juniorów w 2009 roku pokonałem Arnaud Démare, a on w pierwszym zawodowym sezonie zaliczył już kilka zwycięstw. Bardzo chciałbym, aby w moim przypadku było podobnie, choć wiem, że ciężko jest porównywać juniorskie zmagania z kolarstwem wśród zawodowców. Z roku na rok jestem coraz bliżej Cavendisha i chcę z nim wygrać jakiś etap. Póki co, jest on dla mnie wiele za silny.” kończy rozmowę młody Holender.

Arek Waluga