Amets Txurruka po tym, jak zespół Euskaltel nie przedłużył z nim kontraktu, ostro skrytykował nową filozofię hiszpańskiego teamu. Ametsowi nie podoba się zatrudnianie obcych kolarzy.

Ten zespół jest teraz jak każdy inny. Nie widzę w nim nic specjalnego- wyznał Txurruka.

Euskaltel został założony w 1994 roku. Od tej pory team zatrudniał tylko kolarzy urodzonych w Kraju Basków, lub szkolących się w tym regionie. Teraz okazało się, że menadżer zespołu – Igor Gonzalez de Galdeano – zdecydował, że będzie zatrudniał także obcych kolarzy, którzy dostarczą zespołowi punktów do rankingu UCI tak, by ten był w stanie istnieć w World Tourze.

Txurruka w rozmowie z baskijską gazetą „Deia”, który przez sześć sezonów znajdował się w składzie Euskaltel oraz był jednym z założycieli fundacji, która sponsorowała drużynę od początku, nie wróży jej świetlanej przyszłości: Wstąpiłem do tego zespołu, ponieważ widziałem w nim różnicę. To był team dla Basków, coś takiego jak Athletic Bilbao. Zawsze tak było, a teraz mam wrażenie, że to się kończy.

Bask potwierdził, że poparł list siedmiu kolarzy, którzy jeździli w Euskaltel (Fernández de Larrea, Haimar Zubeldia, Markel Irizar, Beñat Intxausti, Jonathan Castroviejo, David López and Iker Camaño), którzy także krytykują nową filozofię zespołu oraz brak przedłużenia kontraktu z Txurruką i Ivanem Velasco.

Trudno zaakceptować to, że kolarzy, którzy byli od początki z tą drużyną i pochodzili z Kraju Basków teraz tak po prostu się wyrzuca i zastępuje się ich obcymi – tłumaczył Hiszpan.

Marta Wiśniewska

Poprzedni artykułLampre przesiada się na Meridę
Następny artykułGilbert chce wygrać Giro di Lombardia 2012
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze