John Degenkolb choć jest sprinterem z krwi i kości, to pokazał wczoraj w wyścigu o mistrzostwa świata, że potrafi poradzić sobie w ciężkich warunkach. Niemiec po selektywnej trasie i końcówce na Caubergu, zdołał wywalczyć na mecie czwarte miejsce.

“Jestem trochę rozżalony. Nie często ma się taką okazję, by zostać mistrzem świata”, skomentował młody zawodnik. “Oczywiście nie mogłem zareagować na atak Gilberta i go dogonić, ale szanse na medal byłby bardzo duże. Czuję lekki niedosyt, mimo iż przed startem mówiliśmy, że zadowoli nas miejsce w pierwszej dziesiątce”, opowiadał zawodnik Argos Shimano.

Ostatecznie najlepszy sprinter Vuelta a Espana zajął czwarte miejsce, przegrywając z Philippe`m Gilbertem, Edvaldem Boasson-Hagenem i Alejandro Valverde. Mimo to, zaskoczył swoją dobrą dyspozycją i lokatą na trudnej dla niego trasie. “Czwarty jest pierwszym z przegranych, ale z drugiej strony, mój wynik daje mi wielką motywację na przyszły rok. Chciałbym zdobyć medal, bo było by to podziękowanie dla mojego zespołu, który ciężko dla mnie pracował. Pokazaliśmy, że możemy stworzyć dobrą drużynę. Nie ukrywam, że jestem rozczarowany, ale nie zamierzam rozpaczać”, zakończył 23-latek.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej