Rafał Wilk (Start Szczecin) zdobył w Londynie swój drugi złoty medal XIV Paraolimpiady, a w sumie 11. dla Polski tego koloru i 28. generalnie. W piątek był najszybszy na trasie długości 64 km ze startu wspólnego na rowerze z ręcznym napędem (tzw. handbike).

W środę pochodzący z Łańcuta niespełna 38-letni zawodnik zwyciężył w jeździe na czas na dystansie 16 km. W piątek 64 km pokonał w 1:50.05 i o półtorej minuty wyprzedził Niemca Vico Merkleina.

Na piątej pozycji wyścig ukończył 37-letni Arkadiusz Skrzypiński (Start Szczecin), mistrz świata z 2010 roku ze startu wspólnego i ubiegłoroczny wicemistrz.

“To jest coś pięknego, to spełnienie moich marzeń. Chciałem mieć dwa złote medale, ciężko trenowałem, aby dojść do celu, ale jak widać, gdy czegoś naprawdę bardzo pragniemy, możemy to osiągnąć. Jestem ogromnie szczęśliwy, że po wypadku na torze moja kariera jako sporowca nie legła całkowicie w gruzach” – powiedział PAP Wilk.

Karierę rozpoczął w 1991 roku, kiedy to uzyskał żużlową licencję w barwach Stali Rzeszów. 3 maja 2006 roku podczas meczu miał wypadek, po którym stracił władzę w nogach.

“Atmosferę igrzysk paraolimpijskich znałem dotychczas tylko z opowiadań. Jadąc do Londynu miałam pewne wyobrażenie, jak tam może być, ale to, z czym się spotkałem – przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie sądziłem, że aż tak ogromne zainteresowanie może być sportem +kulawych+. Codziennie jest po 80 tys. na Stadionie Olimpijskim, a tu, na kolarstwo, przyszło ponad 100 tys. Niewiarygodne! Niesamowite!” – podkreślił.

Zdobywca dwóch złotych medali nie mógł dłużej rozmawiać, bowiem został zaproszony na… kontrolę antydopingową.

Źródło: PAP