Na nic zdają się ataki Contadora, które są skutecznie odpierane przez lidera wyścigu Joaquima Rodrigueza. Hiszpan jeżdżący w barwach Saxo Bank-Tinkoff ma coraz mniej czasu na odebranie „Purito” czerwonej koszulki lidera. Wszystko zapewne rozstrzygnie się w sobotę, na przedostatnim odcinku całego wyścigu.
„Starałem się bardzo, miałem dobra nogę ale nie wyszło. Szkoda, że tego dnia nie padało.”. – powiedział Contador w kontekście sobotniego etapu z podjazdem na Bola del Mondo. „Jak na razie pogoda była różna, jednak nie było ani jednego deszczowego etapu. Deszcz jest moim sprzymierzeńcem” – dodał.
Vuelta a España jest dla „El Pistolero” pierwszym wielkim tourem po dwuletnim zawieszeniu. Większość znawców przypuszczała, że to właśnie on zdominuje wyścig jednak wiele wskazuje na to, że jego drugie miejsce jest już przesądzone. Hiszpan przyznał, że stara się optymistycznie patrzeć w przyszłość i wierzy w swój końcowy sukces.
„Robimy co w naszej mocy” – wyznał po wczorajszym etapie. „ Pomijając dotychczasowe rezultaty Joaquim ( Rodriguez – przyp. Red) jest bardzo mocny. Cieszy mnie jazda mojej drużyny, wykonujemy naprawdę świetną pracę. Tegoroczna Vuelta dzięki naszym pojedynkom nabiera kolorytu i z pewnością jest emocjonująca.” – zakończył.
Asia







