Hola Todos!!!Tak sobie zacznę z hiszpańskiego… ;), a to dlatego że ostatnie 17 dni spędziłem w Sierra Nevada trenując na wysokości. Generalnie jest to moja pierwsza przygoda z treningiem wysokogórskim i pewnego rodzaju „eksperyment”, no ale kiedyś w końcu trzeba poćwiczyć jak prawdziwy zawodowiec ;)Myślę ,że wykonałem tutaj kawał dobrej roboty, która zaprocentuje podczas najbliższych startów, którymi będą Tour du L’Ain, Clasica San Sebastian i myślę że Vuelta 😉
Nie podziękowałem jeszcze Wszystkim moim Fanom, którzy zajebiście się spisali podczas tegorocznego Tour de Pologne i naprawdę świetnie mnie dopingowali, Dziex za Wszystko i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się Wam dostarczyć trochę powodów do radości!!!
Zmotywowany, bojowo nastawiony zjeżdżam w dół, optymistycznie patrząc na pozostałą część sezonu!
Pozdrowixy
TM
Źródło: www.tomaszmarczynski.com








