Już w sobotę rozpocznie się najbardziej wyczekiwana impreza kolarskiego sezonu, czyli Tour de France! Na trasie 99. edycji Wielkiej Pętli, znalazły się dwie długie czasówki oraz trzy górskie etapy z metą na podjazdach. Na starcie stanie Sylwester Szmyd (Liquigas-Cannnondale), a tytułu z przed roku – bronić będzie Cadel Evans (BMC-Racing).

Trasa:

W pierwszym tygodniu, kolarze ścigać będą się w Belgii. Start to tradycyjny, krótki prolog – tym razem w Liège. Trzeci etap to gratka dla kolarzy klasycznych, ponieważ trasa jest lekko pofałdowana. Pierwszy test faworytów do zwycięstwa w całej imprezie, powinien odbyć się na etapie numer siedem. Wtedy zawodnicy wjadą do stacji narciarskiej La Planchedes Belles Filles, która położona jest na wysokości 1148 metrów n.p.m.

Ta pierwsza, ciężka końcówka to 5,5 kilometrowa wspinaczka o średnim nachyleniu 9,5 procent, przy czym w niektórych momentach, nachylenie asfaltu wynosi 15 procent.

Po ósmym etapie do Porrentruy, który wydaje się być idealną okazją dla ucieczek odbędzie się 41,5 km jazda na czas z Arc-et-Senans do Besançon. Ten etap powinien nam mocno ustawić klasyfikację generalną.

Etap 10, prowadzi przez pasmo górskie Jura. Tego dnia, Col du Grand Colombier znajduje się 40 km przed metą. Następnie odbędzie się jeden z trudniejszych etapów z  La Toussuire do Les Sybelles, gdzie do pokonania będą dwie mityczne przełęcze: Col dela Madeleine oraz Col de la Croix de Fer.

Opuszczając Alpy, peleton będzie zmierzał przez południową Francję. Jest tutaj miejsce do walki dla sprinterów, m.in. na odcinku do nadmorskiego kurortu – Cap d’Agde, który odbędzie się w dniu święta narodowego Francuzów. Następnie kolarze „przetoczą się” przez Pireneje, pokonując Cole Aubisque, Tourmalet, Aspin i Peyresourde, co znacznie nam rozjaśni klasyfikację generalną.

Na przedostatnim, 19. etapie znajduje się aż 53,5 kilometrowa jazda na czas z Bonneval do Chartres. Wyścig tradycyjnie zakończy się na Polach Elizejskich w Paryżu.

Faworyci:

Tytułu z przed roku, bronić będzie Cadel Evans (BMC-Racing). Australijczyk ma olbrzymie szansę na powtórzenie swojego sukcesu, biorąc pod uwagę obecność dwóch, długich czasówek. To właśnie te etapy powinny rozstrzygnąć o losach wyścigu, więc nic dziwnego, że jednym z faworytów jest mistrz świata w tej specjalności – Tony Martin (Omega Pharma – Quick Step). Niemiec nie jest znakomitym góralem, jednak na tyle dobrze radzi sobie na podjazdach, by przetrwać najtrudniejsze etapy i zapewnić sobie zwycięstwo na czasówkach. W belgijskiej drużynie jest jeszcze jeden z pretendent do podium – Levi Leipheimer. Doświadczony Amerykanin to również wybitny specjalista od jazdy indywidualnej na czas i górskich przełęczy. Nie można również zapominać o tegorocznym triumfatorze Giro d`Italia. Ryder Hesjedal (Garmin-Sharp) bo o nim mowa, pokazał już we włoskim wyścigu, że jest w tej chwili jednym z najlepszych na świecie specjalistów od Wielkich Tourów. Włosi liczą na Vincenzo Nibali`ego (Liquigas-Cannondale), który pasuje do trasy tegorocznej Wielkiej Pętli. Nie można tego powiedzieć o Michele Scarponim (Lampre-ISD). Doświadczony kolarz z Półwyspu Apenińskiego przy dwóch długich czasówkach, bardziej skupi się na zwycięstwach etapowych w górach. Być może wreszcie przełamie się Janez Brajkovic (Astana), który od dawna aspiruje do dobrego występu w jednym z trzech największych wyścigów świata.. Nadzieją Francuzów będzie Jerome Coppel (Saur-Sojasun). Młody zawodnik bardzo dobrze radzi sobie zarówno na czas jak i w trudniejszym terenie. Jednak największym zagrożeniem dla Cadela Evansa, będzie z pewnością Bradley Wiggins (Sky Team). Brytyjczyk w tym sezonie imponuje formą, a tegoroczna trasa sprzyja mu w stu procentach. Swój pierwszy wielki wyścig po dyskwalifikacji, przejedzie Alejandro Valverde (Movistar). Hiszpan na pewno będzie chciał się pokazać wszystkim swoim fanom i pokazać, że nie “przespał” ostatnich dwóch lat.

Pełna lista startowa tutaj

Poszczególne etapy oraz ich profile tutaj

 

Andrzej