Barometr numer osiemnaście. Kto tym razem otrzymał od Tomasza Jarońskiego żółtą, a kto czarną koszulkę? Zapraszamy do lektury!

Żółta koszulka – Poddając się ogólnej modzie na piłkę nożną i Euro 2012, powinienem przyznać żółtą koszulkę Przemysławowi Tytoniowi, za obronę „greckiego” karnego. No, ale Tytoń i tak grał w żółtym dresie, podobnie jak „Wiggo”, który sobie żółtko wywalczył na Delfinacie. Oni więc koszulki (dresy) w tym kolorze mają, więc wystarczy. W związku z tym nagroda wędruje do Pauli Goryckiej za srebrny medal mistrzostw Europy w MTB w kategorii U-23. Paula i trener Andrzej Piątek dzielnie walczą o igrzyska, w czym przeszkadza im… Ola Dawidowicz. Znów pojawią się dyskusje, czy 2. miejsce w gronie młodzieży jest więcej warte niż 6. lokata Oli u seniorek? No, ale to nie nasz problem. To problem „diabelski”…

Czarna koszulka – Jakoś podpadają mi bracia Schleck. Troszkę takie primadonny się z nich zrobiły. Frank zepsuł Giro, Andy wycofał się z Delfinatu. Ponoć jakaś kontuzja, w co nie wierzy ich dyrektor sportowy… Frank próbuje ratować twarz w Szwajcarii, ale i tak forma braci jest daleka od oczekiwań szefów Radio Shack. Czyżby jakaś cicha opozycja wobec Bruyneela? Andy Schleck dostał niedawno żółtą koszulkę na wygranie Tour de France 2010. Chyba mu to zaszkodziło. Jakaś klątwa? No to u mnie, dla odczynienia, ma czarny trykot.

Tomasz Jaroński