Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) po fenomenalnej wygranej w czasówce, został nowym liderem Wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich (2.1 UCI). 

Trzeci dzień rywalizacji w Wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich, to ważny dzień dla zawodników CCC Polsat Polkowice. Aż dwa etapy zaplanowano w Polkowicach, czyli siedzibie ich sponsora. Rano cała stawka musiała pokonać bardzo długą jak na polskie realia jazdę indywidualną na czas. Podobnie jak we wcześniejszych latach, kolarze nawracali w Tarnówku, po czym wrócili tam skąd wystartowali, czyli  do Polkowic. Trasa liczyła 30,2 km. Aż czterokrotnie, każdy zawodnik musiał przejechać przez przejazd kolejowy, co było uciążliwe przy jeździe na „kozie” i aerodynamicznych kołach do jazdy na czas.

Jako pierwszy na trasę wyruszył Franz Schiewer (Team Brandenburg). Niemiec z czasem 41:01 utrzymywał się przez chwile na czele rywalizacji, jednak wkrótce pobił go Czech Martin Blaha (ASC Dukla Praha). Doświadczony 35-latek pokonał rywala o 1 minutę i 3 sekundy.

Bliski pobicia tego czasu był Dariusz Batek (CCC Polsat Polkowice). Były srebrny medalista mistrzostw Polski orlików w jeździe indywidualnej na czas niestety znalazł się tuż za liderem.

Kilka minut później na prowadzenie wyszedł Sven Forberger (Team NSP-Ghost). Radość Niemca, który dwa lata temu był 11 w mistrzostwach swojego kraju na czas nie trwała zbyt długo, bo wkrótce rozpoczął się festiwal gospodarzy. Na metę przyjechał mistrz Bułgarii w jeździe indywidualnej na czas – Nikolay Mihaylov (CCC Polsat Polkowice). Młody zawodnik objął zdecydowane prowadzenie z wynikiem 39:19. Wkrótce na kreskę dotarł również jego klubowy kolega – Piotr Gawroński. Były mistrz Europy przyjechał na drugim miejscu ze stratą 3 sekund.

Chwilę później mieliśmy kolejny znakomity rezultat, którego autorem był mistrz Czech w jeździe na czas – Jiri Hudecek (PSK Whirpool Author). 26-latek był trzeci ze stratą 4 sekund do Mihaylova.

Na metę przyjeżdżali coraz to mocniejsi zawodnicy. Wszyscy czekali na wiadomość, w jakim czasie pojedzie Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice), który na swoim koncie ma trzy brązowe medale mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas. 28-latek pobił swoich kolegów Mihaylova i Gawrońskiego i objął prowadzenie w wyścigu. Na czele znajdowało się więc trzech “pomarańczowych”!

Wkrótce po nim przyjechać miał Łukasz Bodnar (Bank BGŻ Team). Były mistrz Polski stracił jednak do Taciaka 38 sekund, co dawało mu wtedy 5. miejsce. Dobry rezultat wykręcił również 21-letni Niemiec Nikias Arndt (Team LKT Brandenbur), który rozdzielił podopiecznych Piotra Wadeckiego i znalazł się na 2. miejscu.

Demonstracja siły CCC Polsat Polkowice nie kończyła się, bo wkrótce najlepszy rezultat uzyskał… Tomasz Kiendyś! 35-letni kolarz pokonał Taciaka i wydawało się, że to zostanie  triumfatorem 2. etapu i nowym liderem 47. Wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich, jednak na trasie był jeszcze m.in wicelider Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice).

To co zrobił “Rutek” pokazuje jego znakomitą formę w tym sezonie. 31-letni kolarz odniósł już piąte zwycięstwo w sezonie, drugie UCI! Jego czas dał mu oczywiście prowadzenie w wyścigu. Drugie miejsce dla Kiendysia, trzeci był Stefan Schumacher (Christina Watches). Marko Kump (Adria Mobil) stracił więc złotą koszulkę KGHM`u.

Jak się okazało po zakończeniu etapu Tomasz Kiendyś jechał za samochodem i dostał karę czasową od sędziów 1:16 i 100 CHF, co przesunęło go na piątą pozycję.

Pełne wyniki > tutaj

Galeria zdjęć > tutaj

Andrzej