„Pierwsze śliwki robaczywki…” to pierwsze słowa wypowiedziane z uśmiechem przez dyrektora sportowego BDC MarcPol Jamis Dariusza Banaszka dla naszosie.pl.
Wszyscy wzajemnie się pilnowali, jedyna groźna akcja siedmiu kolarzy, w której prym wiedli Rudnicki i Kowalczyk od nas oraz Honkisz i Bułgar Michaylov z CCC Polsat Polkowice zakończyła się fiaskiem. W zasadzie to dzisiaj liczyły się tylko dwa zespoły, my i CCC.
Na ostatnich dziesięciu kilometrach ustawiliśmy wachlarz rozprowadzając naszych sprinterów, ale wiejący czołowy wiatr po wyjściu z zakrętu na prostą finiszową trochę przeszkodził. Po prostu Wadecki i Dąbkowski byli ciut za daleko, co wykorzystał Stępniak. Jednak cieszymy się z tych lokat i mamy świadomość tego, że CCC ma więcej startów od nas. Ten wyścig, chociaż traktujemy bardzo poważnie jak każdy w którym startujemy, nie jest imprezą docelową, przygotowujemy się do Grodów Piastowskich. Jednak zapewniam wszystkich, że każdy zawodnik z BDC stając na starcie wyścigu walczy o zwycięstwo. Ale taki jest sport raz wygrywasz innym razem nie.
Wyścig dopiero się zaczął, tak więc spokojnie, cieszymy się z tego co mamy i jedziemy dalej… ” zakończył Darek Banaszek.
A tak podsumował dzisiejszy etap dyrektor sportowy CCC Polsat Polkowice Piotr Wadecki w rozmowie z nami:
Etap nie należał to najtrudniejszych, dojechał cały peleton, a więc finisz z grupy. Nie sądziłem, że moi zawodnicy dadzą radę,
a jednak… Stępniak mocno i pięknie finiszował i wygrał co bardzo cieszy jak każde zwycięstwo. Podzielam obserwację Darka Banaszka, że liczyły się dwa zespoły, też to zauważyłem. Faktycznie tak było, że czoło peletonu to kolory niebieski i pomarańcz lub pomarańcz i niebieski. Jednak trzeba wziąść pod uwagę brak zespołu BGŻ, który startuje we Francji. Tak naprawdę to Grody Piastowskie pokażą kto i w jakiej jest formie, tam nie tylko będzie rywalizacja krajowa, ale przyjadą mocne ekipy zagraniczne i wtedy przekonamy się o sile każdej z drużyn.
Z kolei Zdzisław Trojga, dyrektor sportowy Warmii i Mazur powiedział:
Jechaliśmy bardzo aktywnie, Paweł Krzywania uciekał około 60 kilometrów, a Bartek Grochowski spisał się bardzo dobrze na finiszu, a trzeba pamiętać że to orlik. Mieliśmy też pecha, Grzegorz Czetyrko miał upadek, a Dawidowi Klimczykowi poluzowało się siodełko. Jestem zadowolony z dzisiejszej postawy zespołu, jechali bardzo ambitnie i bardzo aktywnie, Jutro na czasówce nie oczekuję jakiegoś wielkiego sukcesu, ale postaramy się wypaś jak najlepiej, będziemy też próbowali walczyć na finiszach na kolejnych etapach. Wyścig fajny i rewelacyjna frekwencja, tak że jest z kim się ścigać.
Rozmawiał Artur Machnik
![Piotr Wadecki o ewolucji ekipy Pinarello Q36.5, pracy w zespole i polskich transferach [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pinarello-Q36.5-Pro-Cycling-Team-218x150.jpeg)
![Dariusz Banaszek: Jeśli teraz nie znajdziemy porządnego sponsora, kończę z kolarstwem! [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2022/05/IMG-20220520-WA0015-218x150.jpg)
![Dariusz Banaszek – jak zakochał się w kolarstwie [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/08/9fb8597f-5d9e-4773-acc1-279437e982ea-e1756486690447-218x150.jpg)





