Wracający po zawieszeniu Alejandro Valverde, już na początku sezonu pokazuje, że wygrywanie nie jest mu obce, a co najważniejsze wie jak wygrywać. Dyskwalifikacja tylko podsyciła jego apetyt do kolejnych zwycięstw. Nas to ogromnie cieszy bo możemy być pewni, że emocji nie zabraknie choć przez chwile.

Hiszpan jest trochę zaskoczony tym, że tak dobrze udało mu się wrócić do skutecznego ścigania. W tym roku odniósł już trzy etapowe zwycięstwa i wygrywał klasyfikacje generalna Vuelta a Andalucía. Przyznaje również, że bardzo ciężko pracował 1,5 roku kiedy był zawieszony.

„Nie przypuszczałem, że tak dobrze to wszystko się rozpocznie .Przez 1,5 roku trenowałem tak samo ciężko, jakbym nadal się ścigał”.- powiedział zawodnik Movistar. „Przez ten czas jeździłem na rowerze tyle że bez presji, którą powoduje rywalizacja” – dodał.

W dalszej części sezonu kolarz będzie chciał się skupić między innymi na Tour de France, gdzie jego celem będzie oczywiście zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Trochę wcześniej, bo już w kwietniu Valverde będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony w ardeńskich klasykach.

„Belg był dla mnie najlepszym kolarzem w zeszłym roku. Chciałbym w tym sezonie powalczyć z Gilbertem. Jestem przekonany, że dostarczyło by to kibicom wielu emocjonujących chwil.” – zakończył.

Asia