Objawienie 2010 roku, Davide Apollonio, miniony sezon spędził w ekipie Sky, dokąd przeszedł z zespołu Cervélo. Młody Włoch w zawodowym peletonie ściga się dopiero od 2 lat, a już osiągnął niemałe sukcesy, o czym świadczą odniesione w tym roku dwa zwycięstwa oraz szereg miejsc na podium, w tym w słynnym Giro d’Italia.

Kiedy przyszedłem do Sky chciałem po prostu, by ten sezon był lepszy niż poprzedni. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się udowodnić na ile mnie stać. Nawet kiedy nie mogłem pokazać swoich sprinterskich możliwości to i tak cieszyłem się pomagając drużynie.  – powiedział Apollonio.

Nie wszystko było jednak dla Włocha proste po dołączeniu do brytyjskiej ekipy, największym problemem był… język. Na początku było trudno, z powodu bariery językowej. Długo pracowałem nad swoim angielskim i teraz już dużo rozumiem, myślę, że będzie coraz lepiej – przyznał kolarz – Dzięki  temu, że dogaduję się swobodnie po angielsku mogę wymieniać uwagi, dzielić się doświadczeniami z innymi zawodnikami. Teraz jestem o wiele silniejszy i bardziej pewny siebie.

Podbudowany swoimi osiągnięciami Apollonio, wiąże duże nadzieje z nadchodzącym sezonem: Mieliśmy wielki zespół a teraz będzie on jeszcze silniejszy. Musimy odpocząć i zrelaksować się, bo to będzie długi rok… Teraz mamy jedyną okazję by naładować baterie. – podsumował.

Pytany o swoje największe kolarskie marzenie, Davide, jak wielu Włochów odpowiada, że jest to wygrana w wyścigu Milan-San Remo: To moja ulubiona trasa, dorastając oglądałem ją w telewizji. Nie miałem jeszcze okazji uczestnictwa ale to wciąż mój cel, w końcu tam wystartuję i mam nadzieję, że osiągnę dobry wynik. – zakończył.

Natalia