Maćku, jak oceniasz pierwszy tydzień Wielkiej Pętli?

Nerwówka, stres, każdy chce być z przodu ze swoim liderem, wiele rond, zwłaszcza w Bretanii. Tym bardziej, że pierwszy tydzień to etapy płaskie i wiatr, na przykład na pierwszym etapie było aż 66 rond !!! I jak to przed rondami, każdy do przodu, hamowanie i rozkręcanie.

Jak ocenisz drużynową czasówkę? Nie poszła Wam najlepiej.

Dokładnie, trochę rozczarowanie, plan był taki abyśmy znaleźli się w top 5, wiedzieliśmy że nie mamy szans na top 3, więc myśleliśmy o stracie 20 maksymalnie 30 sekund, ale nie minucie.

Czego zabrakło, sporo trenowaliście na tej trasie?

Dużo jeździliśmy, odczucia są różne, każdy z nas ma swoje przemyślenia.

Dziś sporo straciłeś…

Pracowałem cały tydzień, a dziś pierwsze góry, trzeba odpocząć trochę. Taktyka na tym poległa, co mi by było po tym jak bym przyjechał z ośmioma minutami straty, a bym się ujechał, tour ma jeszcze dwa tygodnie. Ivan czy drużyna będzie mnie jeszcze potrzebować nie raz.

A jak nastroje w drużynie? Basso chyba zadowolony, ma 39 sekund nad Contadorem.

Alberto miał pecha, równie dobrze mógł mieć go Ivan. Wcześniej Alberto potem Laipheimer, Wiggins. Ivan jeździ z przodu i my mu jak najbardziej pomagamy, w dodatku to moje zadanie na tourze na płaskich etapach cały tydzień z przodu. Około kilometra “”zero” w finale już mi brakowało nóg, ale zawsze ktoś był, bo ile można jechać na wietrze 150-200 km, a w końcówce grupa pędzi 60-70 km/h, więc już są inni. Normalne, że nie mam już w końcówce nogi takiej jak bym chciał. To był pierwszy etap górski, wiec dla mnie trochę odpoczynku. Nie oczekuje się ode mnie żebym wjeżdżał po górach z najlepszymi. Moje zadanie to być na etapie płaskim z Ivanem. Kto oglądał, to mniej więcej widział, co się działo na moście w Bretanii. Dla ludzi, którzy nie siedzą w kolarstwie to 20 minut straty Polaka na etapie to porażka. Jesteśmy zawodowcami i myślę, że każdy kolarz na Tourze ma swoje zadania.

To Twój pierwszy start w Tour de France, czym różni się on od Giro, Vuelty, w których już jechałeś?

Jak wcześniej powiedziałem, tu jest olbrzymi stres , nerwy i presja, o ile na Giro czy na Vuelcie jest 100 mocnych kolarzy, tak tutaj są wszyscy na top. Chyba oprócz drużyn włoskich to Tour de France jest najważniejszy we wszystkich ekipach.Drużyny wystawiają swoich najsilniejszych kolarzy, wystarczy popatrzeć na nazwiska, choćby Radioshack czy inne.

Zobaczymy Cię w ucieczce?

Nic nie obiecuję, ale może w ostatnim tygodniu będę próbował, dziś miałem wolne, bo mam małe problemy po kraksie, jutro zapewne też gruppeto i bez większej pracy.

Maćku, dzięki za poświęcony czas, powodzenia życzę !

Dzięki bardzo! Pozdrawiam.

Rozmawiał Marek Bala