Artur Detko zajął 3. miejsce na szóstym etapie wyścigu Dookoła Słowacji. Po finiszu z peletonu kolarz Bank BGŻ Team przegrał tylko z triumfatorem pierwszego etapu Argentyńczykiem Maximiliano Richeze i Belgiem Toshem Van Der Sande.

Szósty etap nie przyniósł zmian w klasyfikacji generalnej, jednak trudno powiedzieć, że był to etap przyjaźni. Mocny wiatr, zwłaszcza na pierwszych 30 kilometrach, sprzyjał atakom, w których celowali nie tylko kolarze zajmujący dalsze miejsca w klasyfikacji generalnej, ale także Chorwaci z ekipy Loborika-Favorit Team, atakujący pozycję lidera, Rosjanina Nikity Nowikowa. Drużyna Itera-Katusha, w której jeździ Nowikow, zachowywała jednak czujność i nie dopuściła do żadnej groźnej ucieczki. Na ulice Trnavy wjechał więc duży peleton z pracującymi na czele zawodnikami Bank BGŻ Team. Ustawiony do finiszu Artur Detko miał trochę pecha w końcówce, ale i tak zdołał wywalczyć miejsce na podium.

Artur Detko: Od startu było bardzo nerwowo, peleton porwał się na kilka grup, tworzyły się wachlarze i trzeba było mocno pracować, by nie zostać z tyłu. Później odjechała ucieczka i peleton się uspokoił. Tempo nadawali kolarze grupy lidera, a na ostatnich 20 kilometrach mocno pracowała ekipa D’Angelo & Antenucci. Ucieczka została zlikwidowana 8 kilometrów przed metą. Wtedy także my ustawiliśmy się z przodu całą drużyną, Koledzy starali się, bym nie został zamknięty. Na ostatnich metrach zabrakło mi trochę szczęścia, bo czułem się dobrze i mogłem powalczyć o zwycięstwo. Niestety, przed ostatnim zakrętem wybrałem zły tor jazdy i musiałem objeżdżać jednego z zawodników. Kiedy rozpocząłem finisz, Argentyńczyk miał już kilka metrów przewagi. Cóż, finisze to loteria, bywa i tak. Ważne, że rozkręcam się z etapu na etap. Wczoraj miałem lekki kryzys, ale dzisiaj było już wszystko w porzadku.

To drugie podium kolarzy Bank BGŻ Team w tegorocznym wyścigu.

Z powodu zatrucia pokarmowego, na które cierpiało kilku kolarzy w peletonie, z dalszej jazdy musiał zrezygnować Piotr Sztobryn.

Informacja prasowa Team BGŻ