Przemek, pierwszy tydzień Giro za nami, niestety z trzecim tragicznym odcinkiem… Jak nastrój w peletonie, ekipie, no i jak forma? Wczoraj pięknie jechałeś…

Pierwsze 9 etapów już za nami. Niestety na 3 etapie miał miejsce tragiczny wypadek kolarza Leopard. Czwarty etap pojechaliśmy spokojnie, by uczcić pamięć Woutera Weylandsa. Następnie mieliśmy dwa etapy z metą pod górę, gdzie starałem się pomóc Scarponiemu. Nastroje w ekipie są dobre i będziemy walczyć do końca o jak najlepszy wynik. Moja forma jak na razie nie jest zła, czuję się dobrze i mam nadzieje, że będzie tak dalej.

Lider Lampre, Scarponi wczoraj nie dał rady Contadorowi. Jaka będzie Wasza taktyka na kolejne etapy?

Po wczorajszym etapie gdzie Contador pokazał klasę, my nie poddajemy się i będziemy walczyć do końca. Przed nami jest jeszcze kilka naprawdę ciężkich podjazdów, gdzie wszystko może się pozmieniać.

Contador mówił, że czeka na Zoncolan, zaatakował już wczoraj, myślisz że tam rozstrzygnie się Giro?

Jak było widać na etapie na Etnę Contador wygrał i teraz będzie bronił koszulki lidera więc to inni będą atakować.

Myślisz, że dowiezie różową koszulkę lidera do Mediolanu?

Contador jest faworytem numer jeden, ale kwestia podium jest jeszcze otwarta i  mam nadzieję, że znajdzie się tam też Scarponi.

Kiedy zobaczymy Cię w Polsce?

W Polsce na pewno wystartuję w Tour de Pologne, a czy wystartuje w Mistrzostwach Polski, to jeszcze nie  podjąłem decyzji, gdyż czekam na plan startów na drugą część sezonu.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

Pozdrawiam!

Rozmawiał Marek Bala