Steve Schets (Donckers Koffie-Jelly Belly) wygrał klasyk Handzame Classic (1.1UCI), pokonując Kenny`ego Van Hummela (Skil-Shimano) oraz Nico Eeckhouta (An-Post Sean Kelly). Czwarte miejsce zajął Andre Schulze (CCC Polsat Polkowice).  Najlepiej z Polaków pojechał Sylwester Janiszewski (CCC Polsat Polkowice), który zajął 16. miejsce.

Zaraz po starcie 199 kilometrowego wyścigu, z przodu pojawili się:  Kess Heytens (An-Post Sean Kelly), Laurens De Vreese (Topsport Vlaanderen), Dirk Bellemakers (Landbouwkrediet) oraz Grischa Janorschke (Nutrixxion).

Trasa przebiegała przez brukowane sekcje oraz interwałowe sztywne podjazdy. M.in.: Le Sulferberg (2km długości; max 8%) oraz znane z wyścigu Gandawa-Wevelgem: Le Rodeberg (1,7km długości; max 13%) i Le Monteberg (1 km długości; max 23%), Le Mont Kimmel (500m długości; 23%).

Ucieczka dzielnie sobie radziła, osiągając maksymalnie 6 minut i 30 sekund. Wtedy w peletonie rozpoczęły się ataki, które zaczęły szybko niwelować przewagę. Chwilę po tym z wyścigu wycofał się Gert Steegmans (Quick-Step), który w środę triumfował w klasyku Nokere Koerse.

Kiedy prowadząca czwórka została złapana na dopiero 5 kilometrów przed metą, rozpoczęły się walki o pozycję dla sprinterów. W bardzo mokrej aurze i niskiej temperaturze – najlepiej finiszował Steve Schets, pokonując Kenny`ego Van Hummela, doświadczonego Ecckhouta oraz „naszego”, Andre Schulze. 16. finiszował młody Janiszewski. 42 miejsce przypadło dla Michała Gołasia (Vacansoleil).

Pozostali kolarze CCC Polsat Polkowice, przyjechali na odpowiednich lokatach: Bartłomiej Matysiak (74.), Tomasz Smoleń (84.), Tomasz Kiendyś (85.), Kamil Zieliński (119.).