John Degenkolb (HTC-Highroad) wygrał 1. etap wyścigu Driedaagse van West-Vlaanderen, sięgając po drugie zwycięstwo w sezonie. Młody Niemiec pokonał swojego rodaka Roberta Wagnera (Leopard Trek) oraz Belga Jens Keukeleire (Cofidis, Le Credit En Ligne). Michał Kwiatkowski (Team RadioShack) był 9 ! Liderem pozostał Jesse Sergent (Team RadioShack).

Po prologu, zawodnicy rywalizowali dziś na odcinku Brugge – Bellegem który liczył sobie 174.9km. Po wczorajszej „przygrywce”, odstępy czasowe w generalce były tak małe, że wielu zawodników szukało swojej szansy w odjazdach. Wiele ataków było w pierwszej części wyścigu, jednak nie powiodły się. Na 34 km, na prawie 2 kilometrowym odcinku bruku, uciekło trzech zawodników. David Boucher (Omega Pharma-Lotto), Guillaume Bonnafond (AG2R-La Mondiale) i Jeff Vermeulen (De Rijke), zdobywając maksymalnie około trzy i pół minuty przewagi. Voucher był przez moment wirtualnym liderem.

Odjazd został chwytany już na około 70 kilometrów przed kreską, przez co w peletonie było bardzo nerwowo. Nieustanne ataki porwały peleton i w pierwszej grupie przyjechało 69 kolarzy. Najszybciej finiszował 22-letni Dagenkolb, dla którego to pierwszy sezon w ProTeam. Wcześniej wygrał drugi etap Volta ao Algarve, gdzie pokonał Tylera Farrara z Garmin-Cervelo. Znów z dobrej strony pokazał się 21-letni Torunianin, Michał Kwiatkowski który był 9.

W klasyfikacji generalnej, trzy pierwsze miejsce okupuje RadioShack. Prowadzi Nowozelandczyk Jesse Sergent, z 10 sekundową przewagą nad Sébastien Rosseler oraz Samem Bewley. 21-letni kolarz z Torunia jest 5. ze stratą 11 sekund do lidera.