Po frustrującym, ubiegłym sezonie Damiano Cunego (Lampre-ISD) otworzył już swoje konto na rok 2011, wygrywając drugi etap Giro di Sardegna. Były zwycięzca Giro d’Italia, pokonał kolarzy Androny Giocattoli, José Serpę i Emanuela Sella. Cunego został nowym liderem wyścigu.

Ścigający się na Sardynii kolarze, mieli dziś do pokonania odcinek z Porto Rotondo do Nuoro, a dokładnie na wzniesienie Monte Ortobene. W sumie, do przejechania było 197.5 km.

Na pierwszych kilometrach zaatakowali Michaił Ignatiew (Team Katusha), David Boily (Team Spidertech), Alessandro De Marchi (Androni Giocattoli), Elia Favilli (Farnese Vini-Neri Sottoli) i Alessandro Malaguti (Ora Hotels-Carrera). Piątka kolarzy zdobyła maksymalnie siedmiominutową przewagę, jednak skład ucieczki sam się wykruszał na długim, pofałdowanym etapie.

Ekipa Liquigas-Cannondale dyktowała bardzo mocne tempo pod lidera, Petera Sagana, który miał chrapkę na odniesienie drugiego z rzędu triumfu. Na 10 kilometrów przed metą, De Marchi był ostatnim kolarzem z ucieczki który został doścignięty przez zasadniczą grupę.

Na 5 km przed kreską, zaatakowali Philip Deignan (RadioShack) oraz Stefano Pirazzi (CSF-Colnago), jednak dwójce nie udało się odjechać. Wkrótce po tym, zaatakowali Serpa i Sella, a także Eros Capecchi (Liquigas-Cannondale), Robert Kiserlovski (Astana) i Michele Scarponi (Lampre-ISD), jednak nie spowodowało to, że Sagan został z tyłu na Monte Ortobene.

Finisz jako pierwszy rozpoczął Eros Capecchi, który miał rozprowadzić Sagana. Lecz na niekorzyść młodego Słowaka, Cunego oraz dwójka kolarzy Androni nie czekała na ruch 21-latka tylko natychmiastowo ruszyła do przodu. Jak później się okazało, to rozwiązanie okazało się skuteczne, ponieważ zaskoczyło lidera wyścigu. Najszybciej finiszował Cunego. Drugie miejsce dla Serpy, trzecie dla Selli.

Było to pierwsze zwycięstwo dla Cunego od września 2010, kiedy wygrał etap na Vuelta a Espana.

Sagan był czwarty i stracił 2 cenne sekundy do Cunego, które pozbawiły go prowadzenia w generalce. Kolarz Lampre właśnie z taką przewagą wyprzedza Sagana. Trzeci Serpa do Włocha traci 4 sekundy.