„Przepisy i kruczki prawne w sprawie dopingu, nie są adekwatne do postępu naukowego”, powiedział Alberto Contador, u którego znaleziono minimalną ilość Clenbuterolu.

Zawodnik tłumaczył to spożyciem skażonego mięsa, które zostało podane bez jego wiedzy. Clenbuterol jest aktualnie na liście zakazanych substancji WADA, jednak nie ma tam jasno określonych poziomów substancji. Właśnie tę lukę, chcą wykorzystać obrońcy Hiszpana.

Opisując na swojej stronie internetowej, Contador któremu grozi jednoroczny zakaz ścigania, powiedział że „niektóre substancje z listy antydopingowej są przyjmowane przez niektórych sportowców w celu zwiększenia wydolności, pozostawiając konkurentów w niekorzystnej sytuacji a jedną z tych substancji jest Clenbuterol “.

Dlatego też, Clenbuterol w jego organizmie był  “w ilości wystarczającej do zwiększenia wydolności, lub też w ilości która nic nie wnosiła”.

Kontynuując, zwycięzca wielkiej pętli mówił o tym że naukowcy “są w stanie wykryć śladowe ilości substancji, które są tak mał,e że nie zwiększają wydolności. Ten przypadek dotyczy właśnie mnie”.

Mając na uwadze postęp naukowy oraz fakt, że jesteśmy 2010 roku, Contador sugeruje, że prawo dopingowe zatrzymało się w latach 60.

“Tylko poprzez połączenie postępu naukowego oraz zmiany przepisów antydopingowych, będzie można mówić o tym czy ktoś jest uczciwy lub nie”.