Zwycięzcą 9. etapu Tour de Langkawi (kat. 2.HC), został Rosjanin Borys Szpilewski z ekipy Tabriz Petrochemical. Na mecie w Nilai pokonał z dwusekundową przewagą Francuza Perriga Quemeneura (Europcar)  i Niemca Roberta Forstera (UnitedHealthcare). Jose Mendes finiszował na 8 miejscu ze strata 8 sek. do zwycięzcy etapu.

Pogada w Malezji nie rozpieszcza kolarzy. Przedostatni etap wyścigu został rozegrany znowu w ulewnym deszczu. Z tego powodu organizatorzy postanowili skrócić etap do 127 kilometrów oraz zrezygnować z jednej górskiej i lotnej premii. Mimo uciążliwych warunków pogodowych kolarze narzucili bardzo wysokie tempo jazdy przez co sytuacja na trasie zmieniała się bardzo dynamicznie.

Liczne ataki z peletonu, ucieczki, walka o bonifikaty na lotnych premiach, tak w większości przebiegała walka na etapie. Po ostatniej lotnej premii z peletonu odskoczyła jedenastoosobowa grupka kolarzy która dość szybko uzyskała 50 sek. przewagę nad peletonem. W grupie tej oprócz sprinterów Borysa Szpilewskiego, Roberta Ferstera „zabrał się” również Jose Mendes (CCC Polsat Polkowice).

Peleton, który zaczął bardzo mocno pracować, ostatecznie nie dogonił uciekinierów. Po raz pierwszy na tym wyścigu do mety dojechała ucieczka, z której na ostatnich metrach zaatakował Szpilewski i został zwycięzcą etapu. O 2 sekundy wyprzedził Perriga Quemeneura (Europcar) i o 5 sek. Roberta Forstera (UnitedHealthcare).

Peleton ze stratą 26 sekund przyprowadził Kenny Van Hummel (Skil-Shimano), tuż za nim, na 13 miejscu, linię mety przejechał  Andre Schulze (CCC Polsat Polkowice).

Liderem wyścigu nadal jest  Jonathan Monsalve (Androni Giocattoli), który o pięć sekund wyprzedza Kolumbijczyka Libardo Nino Corredera (Le Tua). ). Jose Mendes dzięki ósmej lokacie jaką uzyskał na 9 etapie,  wskoczył na jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Źródło: CCC Polsat

Foto: www.ltdl.com.my