Alexandre Vinokourov (Astana) nie musi zwracać pieniędzy zarobionych w roku, w którym został przyłapany na zażywaniu niedozwolonych środków. Tak zdecydował Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu (CAS).

Szczegóły rozprawy nie zostały publicznie ogłoszone przez CAS. Czasopismo „El Pais” donosi, że Trybunał nie znalazł podstawy prawnej do nałożenia grzywny na Vinokourov’a w wysokości rocznego wynagrodzenia, które otrzymywał w 2007 r.

UCI twierdzi iż zawodnik, u którego stwierdzono zażywanie niedozwolonych środków i ukarano go dwuletnim wykluczeniem, powinien być zobowiązany do zapłaty rocznego wynagrodzenia na rzecz programu antydopingowego UCI (tego rodzaju zobowiązania zawodnicy podpisują od lipca 2007).

CAS stwierdził, że „to inicjatywa nie wpłynie na wiarygodność i uczciwość kolarzy”. UCI nie posiada wystarczającej podstawy prawnej do żądania zapłaty takiej kary. Pierwszym zawodnikiem, który zgodził się zapłacić tak wysoką karę był Cristian Moreni, który został przyłapany na zażywaniu testosteronu w 2007 r. i skazany na dwa lata.

Takie oświadczenie podpisał też Vinokourov, ale nie został ukarany zwrotem pensji z tego powodu, gdyż został ukarany jedynie rocznym wykluczeniem przez Kazachski Związek Kolarski, mimo, że UCI żądała dwóch lat.

Galopente