Wyścigu Binche-Tournai-Binche, jeden z najstarszych wyścigów w belgijskim kalendarzu, otrzymał nową nazwę Memorial Frank Vandenbroucke. Impreza odbędzie się po raz pierwszy od 1996 r., 5 października na pamiątkę znanego specjalisty od klasyków, który zmarł 12 października w zeszłym roku podczas wakacji w Senegalu.

Frank Vandenbroucke wygrał ostatnią edycji wyścigu, kiedy znajdował się na początku swojej kariery i ścigał się dla drużyny Mapei. Vandenbroucke pokonał Jeana-Pierre Heyndrickxa oraz Toma Steelsa.

200 kilometrowy wyścig jest organizowany przez wuja Franka, Jeana-Luca Vandenbroucke, a rozpocznie się w małej wiosce Gille by wykonać pętlę wokół zachodniej części Walloni w pobliżu Tournai.

Wyścig odbędzie się zaledwie dwa dni po mistrzostwach świata w Australii, ale co najmniej 23 zespoły wybierają się na tą imprezę. Jak informuje gazeta La Dernière Heure, na starcie stanie12 zespołów ProTour, m.in.: Quick Step, Omega Pharma-Lotto, Garmin-Transitions, RadioShack oraz AG2R. Wyścig dostał kategorię 1.1 UCI.

Memoriał Franka Vandenbroucke odbędzie się zaledwie pięć dni przed Paryż-Tours i może być dobrym wstępem do jednego z końcowych klasyków w sezonie.