Na początku wielkie gratulacje dla medalistów i nowego mistrza kraju, oraz dla chłopaków z Mróz Active Jet za naprawdę niesamowitą postawę podczas wyścigu. Pokazali, że nikt nie jest w stanie wygrać z ich siłą, siłą jaka tkwi w jeździe drużynowej i ambicji.

Uważam, ża pojechałem dobry wyścig, kilka dni przed startem nie czułem się najlepiej, dlatego sam nie wiedziałem czego mogę się po sobie spodziewać. Na wyścigu nie było spokoju cały czas coś się działo, wiadomo że aby walczyć o medal trzeba być w każdej decydującej akcji, właśnie tylko jak wyczuć właśnie tą ostateczną.

Stając naprzeciw dwóm silnym, dobrze zorganizowanym i zmotywowanym grupom trzeba było pojechać naprawdę sprytnie. Tym razem troszkę tego sprytu zabrakło, ale skończyłem zmagania na dziesiątym miejscu co uważam, za dobry wynik. Najważniejsze że forma idzie w górę i można troszkę podnieść poprzeczkę.

Myślami jestem już przy następnych wyścigach, druga część sezonu będzie bardzo ciężka ale chciałbym jeszcze cos ugrać dla siebie i podpisać dobry kontrakt na przyszły rok

Tymczasem cieszę się pobytem w domu, rekordowo długim w ostatnich tygodniach bo aż pięciodniowym, a już w sobotę wcześnie rano wyruszam na etapówkę do Austrii.

Wielkie podziękowania dla kibiców za doping na trasie, dopisała pogoda więc zarówno kolarze jak i kibice byli w dobrych nastrojach co przekładało się poziom wytwarzanych na podjazdach decybeli okrzyków.

Źródło: www.huzarski.pl

Foto: Robert Słupik (naszosie.pl)