Cadel Evans (BMC Racing Team), zwyciężył w tegorocznej edycji wyścigu La Fleche Walone. Mistrz Świata na mecie w Huy pokonał Joaquina Rodrigueza (Team Katusha) oraz Alberto Contadora (Astana).

Kolarze podczas dzisiejszego klasyku mieli do pokonania 198-kilometrów. Już po pierwszych 40, zaatakowała piątka w składzie: Giuseppe Palumbo (Acqua & Sapone), David Loosli (Lampre-Farnese Vini), Dimitri Champion (Ag2R-La Mondiale), Benjamin Gourgue (Landbouwkredit) oraz doświadczony Stéphane Auge (Cofidis). Współpraca w odjeździe układała się bardzo dobrze, po pokonaniu po raz pierwszy podjazdu Mur de Huy na 67km kilometrze, grupka miała ponad 8 minut przewagi.

Z peletonu zaatakowała kolejna grupka w której jechali m.in. Jens Voigt (Team Saxo Bank), Christophe Moreau (Caisse d’Epargne), Thomas De Gendt (Topsport Vlaanderen), Christopher Froome (Team Sky), Daniele Righi (Lampre-Farnese Vini). Jednak kontratak nie był na rękę. Do pracy wzięły się ekipy Katusha, Liquigas oraz Astana, które dogoniły grupkę Voigta tuż przed Côte de Groynne na 137km.

Wkrótce doścignięta została również pierwsza ucieczka. Zaraz po tym kolarze po raz drugi wjechali na Mur de Huy, gdzie zaatakował Frank Schleck (Team Saxo Bank), Roman Kreuziger (Liquigas-Doimo) i Bram Tankink (Rabobank), do których niespodziewanie doskoczył Davide Loosli, który wcześniej uciekał przez ponad 100 km.

Na około 10 kilometrów przed metą gdy kolarze wjeżdżali do Huy, czołówka miała około 30 sekund przewagi. Niestety Loosli i Tankink opadli z sił, pozostawiając Schlecka i Kreuzigera na polu bitwy.

Ataku z peletonu próbowali Igor Anton (Euskaltel Euskadi), Benoit Vaugrenard (Francaise des Jeux) oraz Alexandr Kolobnev (Team Katusha), którzy szybko dołączyli do prowadzącej dwójki jednak po kilku minutach przed peletonem nie było już nikogo.

Końcówka jak na klasyk przystało to „tysiące” ataków i prób rozerwania peletonu. Swoich sił próbował Andreas Kloden (Team RadrioShack), jednak Alberto Contador (Astana) szybko doskoczył do Niemca. Aż sześć prób ataku  przeprowadzał mistrz świata Cadel Evans (BMC Racing Team), w końcu udało mu się jednak oderwać od reszty stawki i  po raz pierwszy w karierze triumfował w Walońskiej Strzale.

Pełne wyniki > tutaj

Zobacz ostatnie kilometry: