Siemczan!!!Vuelta Murcia 2010 zakończona, a ja wracam z niej w bardzo dobrym humorze i z ogromnym zadowoleniem z osiągniętego rezultatu. Znalezienie się w pierwszej dziesiątce wśród tak znakomitych kolarzy jak Armstrong, Menchov, Kloden, Weggins, Rabon itd to dla mnie potwierdzenie naprawę dobrze przetrenowanej zimy i kolejna motywacja do dalszej pracy.

Dzisiejszy, ostatni już etap był cały kontrolowany. Na mecie zameldował się prawie cały peleton z którego o zwycięstwo walczyli sprinterzy. Ja starałem się jechać ostrożnie i bez zbędnego ryzyka na ostatnich kilometrach. Do mety dotarłem na dwudziestej pierwszej pozycji i co najważniejsze utrzymałem dziesiątą lokatę w klasyfikacji genialniej całego wyścigu!!!

Podsumowując jestem szczęśliwy z takiego wejścia w sezon i chciałem bardzo podziękować naszym wszystkim sponsorom, głownie Panu Dariuszowi Miłkowi, że mieliśmy możliwość przez prawie miesiąc potrenować w idealnych warunkach w Benidormie . Wielkie słowa uznania również dla Piotra Wadeckiego za całą organizację i umożliwienie nam ścigania się na najwyższym światowym poziomie. Oczywiście nie mogę ominąć tutaj całej naszej obsługi technicznej która dokłada wszelkich starań , żeby nigdy niczego nam nie brakowało, co w stu procentach pozwala nam skoncentrować się na naszej pracy.

Jutro lecę na kilka dni do Polski ,aby nadrobić zaległości z Rodzinką i Ziomusiami. Za tydzień natomiast ruszam do Italii, aby jak najlepiej przygotować się do czekających mnie pod koniec marca klasyków a następnie Settimana Lombarda i Wyścigu Dookoła Turcjii. Pozdrowixy i dziex na dopingowanie mnie podczas ostatnich zmagań!!! T.M.

Źródło: www.tomaszmarczynski.pl