Hola!!!Dzisiejszy news to podsumowanie etapu numer dwa i trzy. Etap drugi to mocne tempo od startu. Osiemnasto osobowa ucieczka goniona prawie przez cały dzień. Ja starałem utrzymywać się wciąż w czołówce ponieważ grupa rwała się nie tylko na podjazdach, ale także na rantach. Na pięć kilometrów do mety uderzyłem w leżący na ulicy kamień łapiąc gumę, ale dzięki ekspresowej wymianie koła zdążyłem jeszcze dojść peleton i ukończyć etap na około dwudziestej pozycji.

Generalnie czułem się już dużo lepiej niż w pierwszy dzień z czego byłem bardzo zadowolony.

Etap trzeci w większości przebiegał spokojnie. Kilkuosobowa kontrolowana ucieczka zlikwidowana na około sześćdziesiąt kilometrów przed metą na początku decydującego ,prawie piętnasto kilometrowego podjazdu. Tempo było naprawdę mocne. Najpierw silny forsing radioshak i skyteam a później pojedyncze ataki sprawiły że na szczycie towarzystwo było mocno poszarpane. Później szybki i techniczny zjazd i około dziesięciokilometrowy płaski odcinek do mety.

Było ciężko ale udało mi się dojechać do mety w czołówce, kończąc rywalizację na siedemnastym miejscu co sprawiło ,że w generalce awansowałem na świetną szóstą pozycję. Jutro jazda indywidualna na czas. Na pewno będzie ciężko utrzymać tą lokatę. Ale jak zawsze obiecuję walkę i zapraszam do dopingowania!!!! Pozdrowixy i 3majcie kciuki!!!!T.M.

Źródło: tomaszmarczynski.pl