Już w sobotę odbędzie się czwarta edycja włoskiego wyścigu Montepaschi Strade Bianche (1.1 UCI), rozgrywanego w Toskanii.


Wyścig charakteryzuje się pagórkowatym profilem trasy, zbliżonym do wyścigu takiego jak np. Liege-Bastogne-Liege. We Włoszech porównywany jest jednak do wyścigu dookoła Flandrii, ponieważ na trasie klasyku znajduje się kilka sekcji szutrowych dróg.

W składzie ekipy Acqua e Sapone widzimy trzy najjaśniejsze gwiazdy włoskiej ekipy, Stefano Grazellego, Massimo Codola oraz Lucę Paoliniego. Właśnie ci trzej kolarze wydają się być najsilniejszymi punktami swojej drużyny.

Ag2R La Mondiale stawia na kolarzy spoza granic swojego kraju. Liderami francuskiej ekipy będą bracia Alexander i Vladimir Efimkin.

Kolejna włoska ekipa, Androni Giocattol w szczególności będzie liczyć na trzech kolarzy, Michele Scarponiego, Francesco Ginanniego który przed kilkunastoma dniami wygrał równie prestiżowy włoski wyścig Trofeo Laigueglia oraz Wenezuelczyka, Jacksona Rodrigueza, który w tym sezonie ma na swoim koncie zwycięstwo etapowe w Tour de San Luis.

Astana do Toskanii wysyła jednego ze swoich liderów, Alexandra Vinokurova, który może liczyć na wsparcie Enrico Gasparotto oraz Alana Davisa.

Cervélo Test Team wyraźnie stawia na szutrowe odcinki, przywożąc dwóch specjalistów od bruku z prawdziwego zdarzenia, Rogera Hammonda oraz Andreas Kliera.

Wydaje się że Garmin – Transitions do Włoch przyjeżdża z najsilniejszym składem w całej stawce. W barwach amerykańskiej ekipy zobaczymy aż sześciu… znakomitych sprinterów są to: Julian Dean, Tyler Farrar, Murilo Fischer, Robbie Hunter, Martijn Maaskant, oraz Matthew Wilson. Oprócz tego dysponują dwójką znakomitych kolarzy klasycznych, Kanadyjczykiem Ryder Hesjedalem (10 w ubiegłorocznej edycji wyścigu) oraz z bardzo dobrze znanym nam Johanem Van Summerenem (były zwycięzca Tour de Pologne).

Liderami ISD-Neri będą dwaj, bardzo dobrzy kolarze właśnie w tego typu pagórkowatych wyścigach czyli Giovanni Visconti oraz Oscar Gatto.

Dla Lampre – Farnese Vini, powalczyć powinni, będący ostatnio w dobrej dyspozycji Francesco Gavazzi oraz młody gniewny Słoweniec, Simon Spilak.

W składzie Omega Pharma – Lotto, wyróżnić można dwóch kolarzy Greg Van Avermaet oraz Sebastian Lang. Kto wie może i Leif Hoste przełoży swoje umiejętności z bruku na szutrowe odcinki Montepaschi Strade Bianche.

W zespole Sky, zobaczymy ubiegłorocznego triumfatora wyścigu, Thomas Lövkvista. Szwed może liczyć na pomoc znacznie bardziej doświadczonego Juana Antonio Flecha.

HTC – Columbia do boju wystawia Słowackich braci Martina oraz Petera Velits, oraz doświadczonego Włocha Marco Pinottiego. W barwach amerykańskiej ekipy wystąpi również Mark Cavendish, ale dla najlepszego sprintera na świecie trasa wydaje się zbyt trudna.

Team Katusha, kolejna ekipa która dysponuje faworytem do zwycięstwa w wyścigu. Trasa Montepaschi Strade Bianche jest wręcz stworzona dla Filippo Pozzato. W barwach rosyjskiego zespołu wystartuje również Robbie McEwen, lecz podobnie jak Cavendish, Australijczyk traktuje wyścig treningowo.

BMC Racing Team wystawia swoje dwie największe gwiazdy, aktualnego Mistrza Świata Cadela Evansa oraz byłego najlepszego kolarza globu, Alessandro Ballana, który podobnie jak Pozzato chyba brał udział przy ustalaniu trasy czwartej edycji Montepaschi Strade Bianche.

No i wreszcie „polska” ekipa ProTour, Liquigas, w której przywykliśmy już do tego, że jeżeli w jakimś wyścigu nie jedzie Sylwester Szmyd, to startuje Maciej Bodnar, a nawet jeśli nie startuje Mistrz Polski w jeździe na czas, to startuje Maciej Paterski. Tak właśnie się dzieje w przypadku Montepaschi Strade Bianche, kolarz z Jarocina będzie jedynym naszym rodakiem startującym w wyścigu. W barwach Liquigasu wystartuje jeszcze m.in. Franco Pellizotti oraz Daniele Bennatti.

Fabian Cancellara, zwycięzca tego wyścigu z 2008 roku wydaje się być liderem swojej ekipy SaxoBank. Szwajcar ma do pomocy m.in. takich kolarzy jak Baden Cooke, Matti Breschel, Stuart O’Grady czy Andy Schleck.

Profil wyścigu:

Andrzej