Jarosław MaryczNa krótko przed wylotem na pierwsze zgrupowanie Team Saxo Bank, Jarosław Marycz udzielił nam wywiadu. Zapraszamy do lektury.

Jarek, ten sezon był najlepszym w Twojej karierze. Zdobyłeś tytuł Wicemistrza Europy do lat 23, wygrałeś etap Tour de Slovaquie, a także jednodniowy wyścig Coppa G. Romita. Teraz spełniło się Twoje marzenie…
Jakie nadzieje wiążesz z tym wyjazdem i startami w tak mocnej ekipie ?

Tak , ten sezon był udany, przede wszystkim cieszę się z medalu na mistrzostwach europy i podpisania kontraktu z ekipą z Pro Touru, co było moim marzeniem. Najważniejsze, to żeby ten kontrakt nie był moim pierwszym i jedynym w Pro Tourze. Chce pozostać już w gronie zawodowców na dłużej, a odnośnie startów to wyjdzie w praniu, jednak najważniejsze aby pokazać przez te dwa lata na co mnie stać, udowodnić że mogę być potrzebny ekipie.

Jak zareagowałeś na wieść o tym, że będziesz już na 100 % jeździł w Saxo Banku ?

Bylem naprawdę szczęśliwy z tego, bo jestem przekonany, że jest to na dzień dzisiejszy ekipa najlepsza na świecie! Więc jak tylko mój menadżer zakomunikował mi, że już oficjalnie jestem zawodnikiem Team Saxo Bank, miałem co świętować.

Jak sądzisz, łatwo Ci będzie zaaklimatyzować w nowej grupie, w nowej rzeczywistości ?

Sądzę że dam radę. Odnośnie aklimatyzacji też nie powinno byś problemów, bo słyszałem że poprzez ten słynny survival Bjarne Riisa, cała ekipa później jest jak rodzina. Każdy z kolarzy jest traktowany w ekipie na równi, więc myślę, że nawet jako najmłodszy zawodnik w ekipie, nie będę na straconej pozycji.

Czy już wiadomo jak mniej więcej będzie wyglądał Twój plan startów, czy jest szansa abyś wystartował w którymś z wielkich tourów ?

Właśnie dziś wylatujemy na pierwsze zgrupowanie na Wyspy Kanaryjskie i tam poznam więcej szczegółów, odnośnie startów i tym podobnych rzeczy. Jednak myślę, że rywalizacja na wyścigach trzy tygodniowych to chyba jeszcze nie teraz, jest na to jeszcze czas. Jednak na krótszych etapówkach, do tygodnia trwania myślę, że nie będę miał problemu.

Chciałbyś pojechać razem z Fabianem Cancellarą w Paryż-Roubaix ?

Myślę, że start u boku Fabiana w każdym wyścigu łączy się z nutką emocji i podnosi adrenalinę, ale i mobilizuje do większej pracy, ale chciałbym się znaleźć na starcie Paryż-Roubaix u jego boku.

Zapewne zobaczymy Cię w Polsce, podczas Tour de Pologne ?

Owszem, miło by było w pierwszym roku w pro tourze pojechać swój narodowy tour, jednak tak jak mówię, nie znam jeszcze planów na przyszły sezon. Zobaczymy jak to będzie, jednak liczę po cichu na taki ukłon ze strony ekipy, że pozwolą mi pojechać nasz Tour de Pologne.

Czy oprócz ekipy Saxo Bank pojawiły się inne, konkretne oferty ze znanych drużyn ? Słyszałem o drużynie Lancea Armstronga – Radioshack …?

Owszem przed Mistrzostwami Świata były prowadzone negocjacje, z różnymi ekipami, jednak w tym momencie cieszę się, że udało mi się znaleźć miejsce w najlepszej drużynie na świecie.

A miałeś propozycje z Polski ?

Nie, żadnych konkretnych propozycji z polskich ekip nie miałem.

Jak wyglądają Twoje przygotowania do zbliżającego się sezonu ?

Przygotowania przebiegają tak samo jak w latach ubiegłych: rower,biegi , oczywiście nie zapominam o ćwiczeniach ogólnorozwojowych. Zważywszy także, że jak na listopad pogoda nas rozpieszcza, jeździłem sporo na rowerze.

Dziękuję za rozmowę, w imieniu swoim jak i czytelników serwisu życzę powodzenia w kolarskiej “lidze mistrzów”.

Dzięki wielkie i pozdrawiam czytelników “naszosie.pl”

Rozmawiał Marek Bala

Foto: Paweł Urbaniak / www.pzkol.pl