Tom Boonen (Etixx-Quick Step) odniósł dziś zwycięstwo po długim czasie i po paśmie kontuzji oraz pecha. Szczęśliwy był dla niego drugi etap Baloise Belgium Tour.
Oto wypowiedź byłego mistrza świata:
Dziś był pierwszy etap ze startu wspólnego, klasyczny etap, taki sam, jak co roku. Było wietrznie i peleton podzielił się na wiele grup. My zdecydowaliśmy, że przygotujemy się do finiszu. Myślę, że każdy z mojej drużyny wykonał perfekcyjną pracę, abym był dobrze rozprowadzony. Podjąłem dobrą decyzję, aby zostać z Demarem, on jechał swoje, a ja poczekałem i 50 metrów przed metą, kiedy teren zaczął się wznosić, wyprzedziłem go. Lubię takie końcówki, które nie są aż tak szybkie, one pasują do moich umiejętności. Cieszę się także, że wracam do formy po kontuzji i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej – mówił Boonen.
Jutro na kolarzy czeka pagórkowaty etap z Knokke-Heist do Herzele o długości 201 kilometrów.
Foto: Etixx-Quick Step









