fot. Red Bull – BORA – hansgrohe / Getty Sport Images

W ostatnim czasie bardzo wylewny w rozmowach z mediami jest agent Alex Carrera, który chętnie dzieli się między innymi przemyśleniami na temat swoich klientów. Tym razem padło na Giulio Pellizzariego (Red Bull – BORA – hansgrohe, który w minionym sezonie przeplatał gorsze momenty lepszymi. 

Ze sporymi nadziejami przystępował do sezonu 2026 Giulio Pelizzari. 22-latek miał być tym, który rzuci rękawicę Jonasowi Vingegaardowi podczas Giro d’Italia. Z tych planów nic nie wyszło, a problemy zdrowotne sprawiły, że Włoch miał problem z ustabilizowaniem formy przez cały sezon. Miał jednak swoje momenty w tym roku co pozwala myśleć optymistycznie o przyszłości Pellizzariego. Ten optymizm udzielił się jego agentowi Alexowi Carrerze, który jest pewien, że jego klient jeszcze pokaże, na co go stać:

Kolarstwo jest sportem, w którym uczysz się na błędach i rozwijasz. Nawet w sezonie pełnym wzlotów i upadków, Giulio Pellizzari pokazał, że jest prawdziwym talentem. Podczas Giro zachorował i w trzecim tygodniu nie był w stanie wrócić do formy, jaką prezentował wcześniej. To samo wydarzyło się na Mistrzostwach Świata. W wieku 22 lat wszystko jest w jego rękach. Popełnił kilka błędów, ale lepiej popełniać je, gdy chce się rozwijać, niż gdy dąży się do celu. Przed nim jeszcze wiele dobrego. 

– ocenił Carrera. Reprezentujący Pellizzariego agent przyznał, że plotki o zainteresowaniu usługami 22-latka ze strony XDS Astana Team były prawdziwe, ale zaznaczył też, że jego klient wypełni kontrakt obowiązujący do końca 2029 roku z aktualnym pracodawcą:

Mogę potwierdzić dwie rzeczy. Pierwszą jest to, że Pelizzari ma długi kontrakt z Red Bullem i z pewnością go wypełni. Drugą jest to, że Alexandre Vinokurow chce go mieć w swoim zespole. Dyrektor XDS Astana Team zresztą ma szczególną więź z Włochami. Bardzo polubił Vincenzo Nibalego, darzy wielką sympatią Giulio. Pellizzari też jest bardzo miłym człowiekiem i szanuje on kontrakty. Nie podpisałby tak długiej umowy z Red Bull – BORA – hansgrohe, gdyby nie był szczęślliwy w tej ekipie.

– podkreślił Carrera, który nie unikał odpowiedzi na pytanie o plany na sezon 2027 swojego podopiecznego:

Nie wiem, czy Giulio Pellizzari wystartuje w Giro d’Italia 2027, ale jeśli tak, to tylko po to, by rywalizować z najlepszymi. On tam nie pojedzie na wycieczkę. W przyszłym roku czeka go wiele wspaniałych rzeczy.

– zakończył.

Poprzedni artykułMedia: Domenico Pozzovivo pozostanie w peletonie na kolejny rok
Następny artykułNaszosowe podsumowanie sezonu 2026: XDS Astana Team
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze