fot. UAE Team Emirates - XRG

Tadej Pogačar jest najlepszym kolarzem na świecie, ale czy to szczyt możliwości dla Słoweńca? Alex Carrera, kolarski menadżer stojący na czele A&J All Sports i mający pod swoimi skrzydłami m.in. mistrza świata mówi jasno – ambicje są jeszcze większe, a 27-latek ma stać się kimś więcej niż tylko gwiazdą kolarstwa.

Słynny kolarski menadżer Alex Carrera udzielił ostatnio wywiadu dla Het Laatste Nieuws, w którym opowiedział ciekawe rzeczy na temat swojego najsłynniejszego podopiecznego, czyli Tadeja Pogačara. Choć Słoweniec jest obecnie największą gwiazdą światowego peletonu, to wciąż są obszary, w których 27-latek może jeszcze wiele osiągnąć. Mowa tu m.in. o marketingu i rozpoznawalności marki osobistej, która w przypadku najlepszego kolarza wciąż jest dużo mniejsza, niż w przypadku gwiazd innych sportów.

Naszym celem jest uczynienie Tadeja globalnym idolem. Pracujemy nad tym dzień po dniu, rok po roku. Prestiż jego marki jest niezwykle ważny. Czy jest znany na całym świecie? Na jakie rynki możemy ją ukierunkować? Musimy sobie odpowiadać na takie pytania, a przy tym też oczywiście szanować zespół i jego partnerów. Regularnie rozmawiam z menedżerem zespołu Mauro Gianettim o każdej firmie, która się zgłasza. Nasze działania nie mogą bowiem kolidować z interesami zespołu. Musimy się jednak starać – co prawda gdyby spojrzeć na wyścigi wyłącznie jako na wyścigi, to kolarstwo nie jest globalne, ponieważ 99% zawodów odbywa się w Europie. Z drugiej jednak strony jeśli wziąć pod uwagę, ilu kibiców jest na całym świecie, to nie jest to mały sport. Tadej jedzie do Kolumbii na kryterium w jednym roku, a do Azji w następnym. To nie jest byle co – stoi za tym strategia. Koncentrujemy się na docieraniu na nowe rynki

— mówił Alex Carrera.

Działania kolarskiego menadżera wykraczają zatem daleko poza sam świat sportu, co sprawiło, że jego podopieczny jest obecnie najczęściej obserwowanym kolarzem na Instagramie. Brzmi to dumnie, ale jedynie do momentu, gdy zestawimy jego liczbę 2,6 miliona obserwujących z innymi sportami, gdzie w rekordowych przypadkach mówimy nie o jednym, a dwóch rzędach wielkości różnicy. Pole do poprawy jest zatem cały czas ogromne, co analizował ekonomista sportowy Wim Lagae w rozmowie dla WielerFlitsa.

Kolarstwo po prostu nie dorównuje wizerunkowo piłce nożnej czy np. tenisowi. Według kryteriów biznesowych plasuje się między 12. a 15. miejscem na świecie. Najpierw jest piłka nożna, potem sporty amerykańskie, tenis, golf… To po prostu nie jest sport globalny. A to utrudnia sprawę, nawet dla tak wybitnego i wszechstronnego sportowca jak Pogačar. Kolarstwo oczywiście rozwija się, poszerza zasięg, ale pozostaje dyscypliną silnie zakorzenioną w Europie. Poza tym, nie sądzę, żeby Tadej wykroczył poza granice swojego sportu. Pogačar nadal jest przede wszystkim kolarzem, choć niezwykle popularnym w swoim własnym świecie. Czy zostanie gwiazdą światowego formatu? Nie, nie sądzę. Bo osiągnął już pewne granice. Może wykorzystać falę rozwoju kolarstwa, ale na tym się skończy

— mówił wspomniany Wim Lagae.

Bez wątpienia jednak warto śledzić działania związane z wizerunkiem Tadeja Pogačara. Kto wie, być może te są w stanie uczynić dla kolarstwa jeszcze więcej, niż sobie wyobrażamy. Przebicie się poza bańkę kibiców wyłącznie jednego sportu, choć jest zadaniem niezwykle trudnym, nie musi być niewykonalne, a docieranie do nowych widzów może ściągnąć do tego sportu dodatkowe środki, które jeszcze bardziej napędzą jego rozwój. Tadej Pogačar to dziś bowiem nie tylko gwiazda, ale i swoisty ambasador kolarstwa, od którego marki osobistej w pewnym sensie zależy widoczność całego sportu na świecie.

Poprzedni artykułMedia: Il Lombardia dla kobiet zadebiutuje w 2027 roku
Następny artykułParyż-Nicea 2026: Juan Ayuso uniknął poważniejszych obrażeń
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Piłka nożna, koszykówka, tenis, formuła 1 i ewentualnie jeszcze boks są wyraźnie popularniejsze od kolarstwa. Lekkoatletyka to już jest bardzo zbliżony poziom. A golfisty to ja nie znam żadnego.

Ricky
Ricky

Czyli Fajny Tadek to przede wszystkim twór marketingowy? Nieprawdopodobne…

Adam
Adam

Nie będzie łatwo, zważywszy na to, że w masowej „globalnej” świadomości kolarstwo to tylko TdF i może jeszcze Giro. No ale może sobie stawiać takie cele – taki zawód (nawiasem mówiąc dość nikczemny, jak wszelka działalność związana z marketingiem czy innym piarem).

Stasio
Stasio

Zdominował ale nie ma już rywalizacji, kolarze tez są zrezygnowani