W połowie sierpnia Team Visma | Lease a Bike ogłosiło, że ich nowym nabytkiem ze skutkiem natychmiastowym został Fabio Jakobsen. Wiele osób mocno zastanawiało się nad sensem zatrudniania 30-letniego Holendra, który od dłuższego czasu cieniem dawnego siebie. Ten jednak szybko postanowił pokazać, że nadal pamięta, jak się wygrywa. Póki co udało mu się to w jednym z belgijskich kermesów, ale i to wystarczyło, by Fabio Jakobsen mocno się ucieszył.
W latach swojej świetności Fabio Jakobsen był jednym z najlepszych sprinterów na świecie. Następnie jego karierę mocno zatrzymał, a niemalże nawet przerwał poważny wypadek w Katowicach podczas Tour de Pologne, aczkolwiek holenderski sprinter zdołał po nim wrócić i ponownie zacząć wygrywać – sezon 2022 był dla niego jednym z najlepszych w karierze, kiedy to jego łupem padł m.in. etap Tour de France czy Mistrzostwa Europy. Niestety z czasem Holender zaczął mocno obniżać loty, by w kwietniu 2024 roku odnieść swoje ostatnie na ten moment zwycięstwo UCI na jednym z etapów Tour of Türkiye (2.Pro). Od tamtej pory forma Fabio Jakobsena była już naprawdę kiepska, a ten częściej niż włączał się do walki w sprincie, rywalizował raczej z limitem czasu. Po będącego, wydawałoby się, na dnie zawodnika sięgnęła jednak w sierpniu Team Visma | Lease a Bike, a ten zamiast w dużych imprezach, póki co ściga się głównie w kermesach. To może mieć na 31-latka bardzo pozytywny wpływ – ten w czwartek wygrał GP Dr. Eugeen Roggeman i ponownie poczuł, jak smakuje zwycięstwo.
To był wspaniały wyścig, prawdziwy sprinterski wyścig. Na ostatnim okrążeniu zespół Timothy’ego Duponta objął prowadzenie. Usiadłem mu na kole. Na ostatnich 100 metrach dostrzegłem lukę i udało mi się wyprzedzić Duponta i Arne Santy’ego, pokonując ich ostatnim skokiem. Wiem, że to nie jest moje największe zwycięstwo, ale doceniam je. Wystarczy zapytać Yvesa Lampaerta, jak trudno jest wygrać takie wyścigi, zwłaszcza gdy jest się pozbawionym zespołu, tak jak ja. Każde zwycięstwo się liczy, zwłaszcza w moim przypadku. Przede wszystkim mam nadzieję, że to początek czegoś pięknego i jestem wdzięczny za każdą szansę, jaką otrzymuję
— opowiedział Fabio Jakobsen w rozmowie dla Het Nieuwsblad.
Debiutem w nowych barwach w wyścigu UCI dla Holendra będzie najprawdopodobniej Sparkassen Münsterland Giro (1.Pro). Niemiecka jednodniówka odbędzie się już niedługo, bo 3 października. Na starcie spodziewanych jest tam wielu czołowych sprinterów takich jak Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech), Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team) czy Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe). Fabio Jakobsen raczej nie będzie jednak musiał brać na siebie ciężaru liderowania w Team Visma | Lease a Bike, albowiem na liście zgłoszeń awizowany jest też jego nowy klubowy kolega Matthew Brennan.









